GUBM GUBM
  • Start
  • Aktualności
    • Wydarzenia
    • Nadchodzące spotkania
    • Archiwum aktualności
  • O Nas
    • Historia
  • Media
    • Konferencje
    • Śpiewnik
  • Świadkowie Miłosierdzia
  • Czytelnia
    • Dzienniczek
    • Egzegeza środowa
    • Boże Narodzenie
    • Pasja wg Brandstaettera
    • Teologia biblijna
    • Szkółka
    • Rozważania na dziś (archiw.)
  • Kontakt

4.05.2018, Wspomnienie św. Floriana, J 15, 12-17

Admin Rozważania na dziś 04 maj 2018

Ewangelia J 15, 12-17

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.
Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.
Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby Ojciec dał wam wszyystko, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali».

 

Podstawowym przykazaniem danym przez Jezusa jest nakaz miłości wzajemnej. Miłość, którą Jezus okazał na krzyżu w stosunku do ludzi jest źródłem miłości Jego uczniów w stosunku do innych. Najwyższą bowiem formą miłości jest oddanie swego życia dla umiłowanego.

Jezus traktował uczniów jako swoich przyjaciół. Nie chciał mieć uczniów-sług, lecz przyjaciół, którzy są Mu równi. Jezus okazał tę miłość, umywając nogi Piotrowi i dając kawałek chleba Judaszowi. Okazał swoją miłość nawet temu, który Go zdradził i temu, który  się Go zaparł.

Źródłem wybrania jest darmowa miłość Boga do człowieka. Jezus wybrał wierzących, by nie byli sługami, lecz przyjaciółmi Boga. Wierzący zjednoczeni z Synem wiedzą, że Ojciec ich zawsze wysłuchuje, tak jak wysłuchuje Syna. Dlatego mają prosić o wszystko, czego potrzebują, by żyć życiem dzieci Bożych.

 

Bóg przed wiekami zaplanował moją drogę i robi wszystko, by się na niej ze mną spotkać. Dlaczego tak często zapominam, że to nie ja wybieram tę drogę, nie ja planuję, jak ona będzie wyglądać? Dlaczego ciągle chcę coś robić po swojemu?

 

3.05.2018, Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski, J 19, 25-27

Admin Rozważania na dziś 03 maj 2018

Ewangelia J 19, 25-27

Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.
Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja».
I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

 

Pod krzyżem stały cztery kobiety, nie było żadnego z uczniów Jezusa, poza umiłowanym. Podczas pojmania wszyscy uczniowie opuścili Jezusa, potem ukryli się i nie wiadomo, skąd wśród kobiet pod krzyżem znalazł się umiłowany uczeń. Został wybrany.

Jako Syn Jezus przekazał swej Matce w dziedzictwo umiłowanego ucznia, który stanowił uosobienie przyjęcia słowa Jezusowego przez wiarę i zrozumienia nauki Jezusa. Jako dziedzictwo dla umiłowanego ucznia Jezus przekazał mu swą Matkę. Jednocześnie Jezus swą biologiczną i prawną Matkę ustanowił Matką wszystkich, którzy się rodzą nie w oparciu o prawa biologiczne ani nie z upodobania ludzkiego, ani z decyzji społecznej, ale z Boga.

 

Maryja stała pod krzyżem swego Syna, po ludzku nie mogła już nic więcej zrobić. A może właśnie wtedy uczyniła najwięcej. Weszła w doświadczenie miłości Boga, który dla zbawienia swojego stworzenia, poświęcił się całkowicie. Maryja u stóp krzyża stanowi model dojrzałej wiary i miłości. Posłuszna woli Bożej współuczestniczyła w cierpieniu Jezusa na krzyżu. Ustanowiona przez Jezusa na Jego miejsce jako podstawa Kościoła, ochrania go przed wszelkimi niebezpieczeństwami przez wieki do końca świata.

Maryja jest wzorem posłuszeństwa. Czy ja czerpię z tego wzoru? Czy jestem posłuszna woli Bożej, szczególnie wtedy, gdy po ludzku jest niemożliwa do zrozumienia? Czy jestem w stanie przyjąć cierpienie usprawiedliwione miłością?

2.05.2018, Wspomnienie św. Atanazego, J 15, 1-8

Admin Rozważania na dziś 02 maj 2018

Ewangelia J 15, 1-8


Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia. Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was będę trwać. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeżeli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie.

Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto nie trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Potem ją zbierają i wrzucają w ogień, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami».

 

Winorośl, krzew winny był symbolem Izraela. Żydzi, którzy okazali się niewiernymi, zostali w przypowieści odcięci od winnego krzewu.
W swoim nauczaniu Jezus utożsamiał się z prawdziwym krzewem winnym, a swojego Ojca przedstawił jako gospodarza uprawiającego winnicę.  Krzew winny troskliwie pielęgnowany przez Ojca przyniósł obfity owoc. Uczniowie jako latorośle są zdolni przynosić obfity owoc, za przyczyną szczególnej troski Ojca.

Ewangelista opisał trzy stany latorośli: jedne tkwiły w krzewie winnym bez przynoszenia owocu, inne tkwiły w krzewie i przynosiły owoc, ostatnie tkwiły w krzewie i przynosiły owoc obfity.

 

Jezus po raz kolejny mówiąc o sobie użył imienia Boga: Ja JESTEM prawdziwym krzewem winnym. JESTEM od wieków, przez wieki i na wieki, trwając w winnicy Stwórcy.

Bóg w swoim miłosierdziu troskliwie mnie pielęgnuje. Czy ja tkwię w krzewie? Czy jestem jak latorośl przynosząca owoce? Czy pozwalam Bogu na odcinanie moich dzikich odrośli, którymi są moje słabości prowadzące do grzechu, czy też może pielęgnuję je w sobie?

 

1.05.2018, Dzień powszedni, J 14, 27-31a

Admin Rozważania na dziś 01 maj 2018

 

Ewangelia J 14, 27-31a


Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie.
A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie. Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie. Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał».

 

Termin pokój (hebr. šālôm) jest używany w tekstach biblijnych jako pozdrowienie wstępne („Pokój wam”), a także jako pożegnanie („Idź w pokoju”). Jezus pozostawił uczniom pokój płynący od Boga, ściśle związany z przyjęciem Ewangelii. Ten pokój rodzi się w miłości silniejszej od śmierci.

Pokój oferowany przez świat to przerwa między wojnami, chwilowe zaprzestanie walk. Pokój, który daje świat w rzeczywistości wprowadza niepokój przed jakąkolwiek zmianą.

 

Jak odnaleźć pokój serca? Czy potrafię zawierzyć Bogu i położyć w Nim wszelką ufność tak, aby nikt i nic nie było w stanie mną zachwiać?

30.04.2018, Dzień powszedni, J 14, 21-26

Admin Rozważania na dziś 30 kwiecień 2018

Ewangelia J 14, 21-26


Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie».
Rzekł do Niego Juda, ale nie Iskariota: «Panie, cóż się stało, że nam się masz objawić, a nie światu?»
W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: «Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.
To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem».


Czas pobytu Jezusa na ziemi był czasem opowiadania ludziom o Ojcu i objawienia miłości Boga do ludzi. W tym czasie niewidzialny Bóg pozwolił widzieć ludziom swoje oblicze. Jezus zapowiedział uczniom Ducha Świętego, który ich wszystkiego nauczy i przypomni im wszystko, co On im powiedział. Duch-Paraklet ułatwiając zrozumienie słowa Jezusowego w nowej sytuacji sprawił, że uczniowie byli zdolni zachowywać słowo Jezusa, czyli Go miłować.

„Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje”. Po raz kolejny słowo Boże przypomina mi, że kochać Jezusa nie oznacza mówienia, ale działania. Czy próbuję zrozumieć Jego naukę? Czy mam w sercu Boże przykazania tylko na wspólnotowym spotkaniu, czy pamiętam o nich także w domu i w pracy? Czy zachowuję przykazania, czy tylko o tym mówię? Czy szukam w tym pomocy Ducha Świętego? 

  1. 29.04.2018, Piąta Niedziela Wielkanocna, J 15, 1-8
  2. 28.04.2018, Dzień powszedni, J 14, 7-14
  3. 27.04.2018, Dzień powszedni, J 14, 1-6
  4. 26.04.2018, Dzień powszedni, J 13, 16-20

Strona 21 z 43

  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
© 2026 Grupa Uwielbienia Bożego Miłosierdzia. Wszystkie prawa zastrzeżone.
GUBM GUBM
  • Start
  • Aktualności
    • Wydarzenia
    • Nadchodzące spotkania
    • Archiwum aktualności
  • O Nas
    • Historia
  • Media
    • Konferencje
    • Śpiewnik
  • Świadkowie Miłosierdzia
  • Czytelnia
    • Dzienniczek
    • Egzegeza środowa
    • Boże Narodzenie
    • Pasja wg Brandstaettera
    • Teologia biblijna
    • Szkółka
    • Rozważania na dziś (archiw.)
  • Kontakt