GUBM GUBM
  • Start
  • Aktualności
    • Wydarzenia
    • Nadchodzące spotkania
    • Archiwum aktualności
  • O Nas
    • Historia
  • Media
    • Konferencje
    • Śpiewnik
  • Świadkowie Miłosierdzia
  • Czytelnia
    • Dzienniczek
    • Egzegeza środowa
    • Boże Narodzenie
    • Pasja wg Brandstaettera
    • Teologia biblijna
    • Szkółka
    • Rozważania na dziś (archiw.)
  • Kontakt

30.03.2018, Wielki Piątek, J 18, 1-9

Admin Rozważania na dziś 30 marzec 2018

Ewangelia J 18, 1 – 9

Po wieczerzy Jezus wyszedł z uczniami swymi za potok Cedron. Był tam ogród, do którego wszedł On i Jego uczniowie. Także i Judasz, który Go wydał, znał to miejsce, bo Jezus i uczniowie Jego często się tam gromadzili. Judasz, otrzymawszy kohortę oraz strażników od arcykapłanów i faryzeuszów, przybył tam z latarniami, pochodniami i bronią. A Jezus, wiedząc o wszystkim, co miało na Niego przyjść, wyszedł naprzeciw i rzekł do nich: Kogo szukacie? Odpowiedzieli Mu: Jezusa z Nazaretu. Rzekł do nich Jezus: Ja jestem. Również i Judasz, który Go wydał, stał między nimi. Skoro więc Jezus rzekł do nich: Ja jestem, cofnęli się i upadli na ziemię. Powtórnie ich zapytał: Kogo szukacie? Oni zaś powiedzieli: Jezusa z Nazaretu. Jezus odrzekł: Powiedziałem wam, że Ja jestem. Jeżeli więc Mnie szukacie, pozwólcie tym odejść. Stało się tak, aby się wypełniło słowo, które wypowiedział: Nie utraciłem żadnego z tych, których Mi dałeś. 

 

Ze względu na różnice pomiędzy ewangelicznymi opisami, brak jest pewnych informacji, jak dokładnie przebiegało modlitewne czuwanie Jezusa w Ogrodzie Oliwnym. Jednak opowiadanie o tych wydarzeniach nie jest wytworem wyobraźni pierwszych chrześcijan, lecz opiera się na faktach historycznych. Tradycja podkreśla tu bardzo mocno posłuszeństwo Jezusa wobec Ojca.

Po zakończeniu uczty paschalnej Jezus udał się wraz ze swymi uczniami na Górę Oliwną. Ponieważ nie wszyscy pielgrzymi, którzy tłumnie przybywali na święto Paschy do stolicy byli w stanie znaleźć dla siebie miejsce w samym mieście, dlatego grupami obozowali w namiotach w pobliżu murów stolicy np. u podnóża Góry Oliwnej. Swoją modlitwą w Ogrodzie Oliwnym Jezus pokazał, jak poważnie traktuje modlitwę: „Niech Twoja wola spełnia się zarówno na ziemi, jak też w niebie” (Mt 6, 10a). Dla Niego wola Ojca była (i jest)  święta i niepodważalna, ponieważ zawsze była ukierunkowana na wieczne zbawienie ludzkości.

 

Jezus swoją postawą pokazał właściwą relację do Boga, ufne powierzenie swego losu w Jego ręce Ojca, który nieskończenie kocha. Czy ja jestem posłuszna Ojcu i Jego woli? Dlaczego w moich modlitwach proszę o konkretne rozwiązania, zamiast z ufnością prosić Boga o pomoc i poddać się wybranemu przez Niego planowi? 

29.03.2018, Wielki Czwartek, Łk 4, 16-21

Admin Rozważania na dziś 29 marzec 2018

Ewangelia Łk 4, 16-21

Jezus przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».

Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście».

 

Po czterdziestodniowym pobycie na pustyni, gdzie był kuszony przez szatana Jezus wrócił do Nazaret, aby w swoich ojczystych stronach rozpocząć głoszenie nauki. Powrócił odmieniony mocą Ducha Świętego, który zstąpił na Niego w chwili Jego chrztu w Jordanie. 

Synagoga była miejscem, w którym Żydzi gromadzili się na czytanie świętych Pism, rozważanie słowa Bożego i wspólną modlitwę. Rabini wykorzystywali te wspólne nabożeństwa, aby pouczać lud o zachowywaniu Prawa. Jezus rozpoczął swoją publiczną działalność postępując jak ówcześni rabini, a nie jak wędrowni filozofowie, którzy nauczali na placach miasteczek. Jak podaje Ewangelista, Jezus wszedł do synagogi zgodnie ze swym zwyczajem, czyli tak jak przystało na pobożnego Żyda oraz tak jak do tej pory to robił. 

Odnosząc do siebie samego słowa z Księgi Izajasza, Jezus oznajmił słuchaczom, że podobnie jak ten prorok, również On został namaszczony i posłany w tym celu, by ubogim zanieść Dobrą Nowinę, głosić wolność więźniom i przejrzenie niewidomym oraz obwoływać rok łaski od Pana. Ogłosił w ten sposób, że w chwili, w której On zaczął głosić Dobrą Nowinę o wyzwoleniu, skończył się czas oczekiwania, a nastąpił czas wypełniania Bożych obietnic. 

 

Słowa Jezusa nadal mają w sobie taką moc, że nikt, kto ich słucha, nie może pozostać obojętny. Gdy człowiek otwiera się na nie z wiarą, wówczas przyjmuje je i dzięki ich sile wzrasta duchowo. Jeśli jednak dopuszcza do siebie wątpliwości, zamyka się na nie i je odrzuca, pozostaje w nim pustka, a nawet gniew. 

Nie jestem obojętna na Słowo Boże, czy jednak przyjmuję Je z wiarą? Czy ja wzrastam w Słowie, czy też ulegam zwątpieniu?

28.03.2018, Środa Wielkiego Tygodnia - Mt 26, 14-25

Admin Rozważania na dziś 28 marzec 2018

Ewangelia Mt 26, 14-25

Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: «Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam?» A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać.W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: «Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali spożywanie Paschy?»

On odrzekł: «Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka i powiedzcie mu: „Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie urządzam Paschę z moimi uczniami”». Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę.

Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu uczniami. A gdy jedli, rzekł: «Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was Mnie wyda».

Bardzo tym zasmuceni, zaczęli pytać jeden przez drugiego: «Chyba nie ja, Panie?»

On zaś odpowiedział: «Ten, który ze Mną rękę zanurzył w misie, ten Mnie wyda. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził».

Wtedy Judasz, który miał Go wydać, rzekł: «Czyżbym ja, Rabbi?» Odpowiedział mu: «Tak, ty».

 

Wielu teologów zastanawiało się nad tym, dlaczego Judasz zdradził Jezusa. Podawali różne propozycje wyjaśnienia tej zagadki. Być może Judasz był zawiedziony tym, że Jezus nie był takim mesjaszem, jakiego on oczekiwał - nie chciał wyzwolić Izraela z niewoli Rzymu. Być może przeraziła go obawa zburzenia świątyni, bo nie zrozumiał zapowiedzi Jezusa. Może chodziło o zwykłą chciwość - trzydzieści srebrników. 

Zdrada Judasza połączona była z jego tragedią osobistą, bo przecież wystąpił przeciwko swemu Mistrzowi, który obdarzył go miłością, zaufał mu i uczynił jednym z dwunastu najbliższych uczniów. 

 

Zdradzony Jezus potrafił przebaczyć nawet Judaszowi. Boże miłosierdzie jest nieprzeniknione. Czy ja potrafię przebaczać? Czy potrafię nie oceniać zdrady, w jakiejkolwiek postaci, ale wybaczyć skruszonemu? 

27.03.2018, Wtorek Wielkiego Tygodnia - J 13, 21-33. 36-38

Admin Rozważania na dziś 27 marzec 2018

Ewangelia J 13, 21-33. 36-38

W czasie wieczerzy z uczniami Jezus wzruszył się do głębi i tak oświadczył: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeden z was Mnie wyda». Spoglądali uczniowie jeden na drugiego, niepewni, o kim mówi.
Jeden z Jego uczniów – ten, którego Jezus miłował – spoczywał na Jego piersi. Jemu to dał znak Szymon Piotr i rzekł do niego: «Kto to jest? O kim mówi?» Ten, oparłszy się zaraz na piersi Jezusa, rzekł do Niego: «Panie, któż to jest?»
Jezus odparł: «To ten, dla którego umoczę kawałek chleba i podam mu». Umoczywszy więc kawałek chleba, wziął i podał Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty. A po spożyciu kawałka chleba wstąpił w niego Szatan.
Jezus zaś rzekł do niego: «Co masz uczynić, czyń prędzej! » Nikt jednak z biesiadników nie rozumiał, dlaczego mu to powiedział. Ponieważ Judasz miał pieczę nad trzosem, niektórzy sądzili, że Jezus powiedział do niego: «Zakup, czego nam potrzeba na święto», albo żeby dał coś ubogim. On więc po spożyciu kawałka chleba zaraz wyszedł. A była noc.
Po jego wyjściu rzekł Jezus: «Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy.
Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale – jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię – dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie».
Rzekł do Niego Szymon Piotr: «Panie, dokąd idziesz?»
Odpowiedział Mu Jezus: «Dokąd Ja idę, ty teraz za Mną pójść nie możesz, ale później pójdziesz».
Powiedział Mu Piotr: «Panie, dlaczego teraz nie mogę pójść za Tobą? Życie moje oddam za Ciebie».
Odpowiedział Jezus: «Życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz».

 

Jezus wraz ze swoimi uczniami jedli wieczerzę na leżąco. To tłumaczy "spoczywanie na Jego piersi" przez ucznia, czyli leżenie tuż obok, tak blisko, że gdy umiłowany uczeń odchylił głowę, niemal leżała na na piersi Jezusa. Bardzo blisko Jezusa znajdował się przypuszczalnie również Judasz, skoro Jezus podał mu umoczony kawałek chleba. A jednak ten Go zdradził.
Jezusa zdradził także Jego najbliższy uczeń - Piotr. Mimo zapewnień o gotowości oddania życia za Jezusa, wyparł się Go, zanim kogut zapiał przed świtem.

Bycie blisko Jezusa nie rozwiązuje wszystkich problemów. Szczególnie wtedy można być narażonym na działanie złego. Byli przecież obok Niego i Judasz, i Piotr. Obaj dostrzegli swoją grzeszność, ale odmienne było ich zachowanie. Piotr - w odróżnieniu od Judasza, wyraził skruchę i żal, podjął współpracę z Mesjaszem. Judasz zaś po uświadomieniu sobie własnej grzeszności wpadł w rozpacz, zapominając o miłosierdziu Boga, pogrążył się - być może ostatecznie.

Ile razy zdradziłam osobę, której byłam bliska? Ile razy zdradziłam mojego Boga? Zaparłam się Go, wyparłam się moich ideałów, drugiej osoby... Boże Miłosierdzie jest ponad moimi upadkami. Muszę tylko o tym pamiętać.

26.03.2018, Poniedziałek Wielkiego Tygodnia - J 12, 1-11

Admin Rozważania na dziś 26 marzec 2018

Ewangelia J 12, 1-11

Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych. Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta usługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole. Maria zaś wzięła funt szlachetnego, drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi stopy, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku.

Na to rzekł Judasz Iskariota, jeden z Jego uczniów, ten, który Go miał wydać: «Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?» Powiedział zaś to nie dlatego, że dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem i mając trzos, wykradał to, co składano.

Na to rzekł Jezus: «Zostaw ją! Przechowała to, aby Mnie namaścić na dzień mojego pogrzebu. Bo ubogich zawsze macie u siebie, Mnie zaś nie zawsze macie».

Wielki tłum Żydów dowiedział się, że tam jest; a przybyli nie tylko ze względu na Jezusa, ale także by ujrzeć Łazarza, którego wskrzesił z martwych. Arcykapłani zatem postanowili zabić również Łazarza, gdyż wielu z jego powodu odłączyło się od Żydów i uwierzyło w Jezusa.

 

Podczas uczty urządzonej na cześć Jezusa odwiedzającego Betanię, ucztujący nie zasiadali - jak podaje tłumaczenie, ale spoczywali leżąc przy niskim stole. Zachowanie Marii było zupełnie niespotykane. Istniał wprawdzie zwyczaj namaszczenia głowy ważnego gościa, ale czynił to tylko gospodarz. Z kolei namaszczenia na wielkie posłannictwo dokonałby prorok albo kapłan. Nie miała prawa do takich czynności żadna kobieta. Dodatkowo Maria, będąc prawdopodobnie kobietą niezamężną (Ewangelista wspomina o jej bracie i siostrze, ale nie o jej mężu), nie chodziłaby z odkrytą głową, ponieważ nie mogła wystawiać swoich włosów na spojrzenia mężczyzn. A jednak Maria, siostra Łazarza, wbrew wszelkim regułom namaściła Gościa, odkryła swoje włosy, aby otrzeć Mu nogi i poświęciła na to ogromną i bardzo drogą ilość olejku nardowego. 

Funt wynosił ok. 325 g i zawierał w sobie co najmniej 10 zwykłych flakonów wonności. Kosztował - jak przeliczył to szybko Judasz - trzysta denarów, a była to cena odpowiadająca dziesięciomiesięcznemu wynagrodzeniu pracownika rolnego. 

Maria zdecydowała się więc na coś nadzwyczajnego, choć nie miała świadomości, że swoim uczynkiem, który być może oburzył część obecnych pobożnych Żydów, rozpoczęła uroczystości pogrzebowe Jezusa. Sam Chrystus dostrzegł w tym proroczym geście Marii głęboką miłość i oddanie.

 

Kolejny raz Pismo napomina mnie, abym nie oceniała pochopnie innych osób. Czasem ich zachowanie jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe, czasem nawet oburza, ale nie upoważnia mnie to do dokonywania oceny. Dlaczego nie potrafię dostrzec w ich gestach miłości, skupiając się tylko na odmienności, której nie rozumiem?

  1. 25.03.2018, Niedziela Palmowa Męki Pańskiej - Psalm 22
  2. 24.03.2018, Dzień Powszedni - J 11, 45-57
  3. 23.03.2018, Dzień Powszedni - J 10, 31-42
  4. 22.03.2018, Dzień Powszedni - J 8, 51-59

Strona 28 z 43

  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31
  • 32
© 2026 Grupa Uwielbienia Bożego Miłosierdzia. Wszystkie prawa zastrzeżone.
GUBM GUBM
  • Start
  • Aktualności
    • Wydarzenia
    • Nadchodzące spotkania
    • Archiwum aktualności
  • O Nas
    • Historia
  • Media
    • Konferencje
    • Śpiewnik
  • Świadkowie Miłosierdzia
  • Czytelnia
    • Dzienniczek
    • Egzegeza środowa
    • Boże Narodzenie
    • Pasja wg Brandstaettera
    • Teologia biblijna
    • Szkółka
    • Rozważania na dziś (archiw.)
  • Kontakt