GUBM GUBM
  • Start
  • Aktualności
    • Wydarzenia
    • Nadchodzące spotkania
    • Archiwum aktualności
  • O Nas
    • Historia
  • Media
    • Konferencje
    • Śpiewnik
  • Świadkowie Miłosierdzia
  • Czytelnia
    • Dzienniczek
    • Egzegeza środowa
    • Boże Narodzenie
    • Pasja wg Brandstaettera
    • Teologia biblijna
    • Szkółka
    • Rozważania na dziś (archiw.)
  • Kontakt

20.03.2018, Dzień Powszedni - J 8, 21-30

Admin Rozważania na dziś 20 marzec 2018

Ewangelia J 8, 21-30

Jezus powiedział do faryzeuszów: «Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie. Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie».
Mówili więc Żydzi: «Czyżby miał sam siebie zabić, skoro powiada: Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie?»
A On rzekł do nich: «Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Jeżeli bowiem nie uwierzycie, że Ja Jestem, pomrzecie w grzechach waszych».
Powiedzieli do Niego: «Kimże Ty jesteś?»
Odpowiedział im Jezus: «Przede wszystkim po cóż do was mówię? Wiele mam w waszej sprawie do powiedzenia i do osądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał, jest prawdomówny, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego». A oni nie pojęli, że im mówił o Ojcu.
Rzekł więc do nich Jezus: «Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja Jestem i że Ja nic sam z siebie nie czynię, ale że mówię to, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną; nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba».
Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.

Izraelici mieli świadomość, że śmierć w stanie grzechu była największym nieszczęściem, ponieważ człowiek tracił ostatnia szansę do nawrócenia się. Z tego powodu napominali skazańców, aby wyznali swoje winy, błagali o przebaczenie i uwierzyli, że śmierć będzie przebłaganiem za popełnione przez nich grzechy. Jezus w rozmowie z faryzeuszami podkreślił nie tylko konieczność pokuty, ale zaznaczył, że pokuta musi obejmować wiarę w Niego.

Jeżeli bowiem nie uwierzycie, że Ja Jestem, pomrzecie w grzechach waszych.

Jak często podejmuję walkę z własnymi grzechami polegając na własnych siłach? A przecież Jezus jasno powiedział, co mam robić, aby nie umrzeć w grzechu. Uwierzyć w Niego, zawierzyć się Mu całkowicie. To w Nim jest moje zbawienie i Nim jest moja moc. Dlaczego tak często zapominam, że świętość osiągnę tylko dzięki łasce Boga?

19.03.2018, Uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, Łk 2, 41-51a

Admin Rozważania na dziś 19 marzec 2018

Ewangelia Łk 2, 41-51a

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy Jezus miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych.
Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.
Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”.
Lecz On im odpowiedział: „Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.
Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany.

 

Święto Paschy było jednym z trzech tzw. świąt pielgrzymkowych (obok Święta Tygodni, czyli Pięćdziesiątnicy i Święta Namiotów), z okazji których każdy dorosły mężczyzna powinien był nawiedzić Świątynię Jerozolimską. Kobiety nie były zobowiązane do pielgrzymki, mimo to wiele z nich udawało się wraz z mężami. Dwunastoletni Jezus również nie musiał jeszcze wypełnić pielgrzymkowego obowiązku, ponieważ Prawo to obowiązywało chłopców, którzy weszli w wiek dorosłości czyli ukończyli 13 lat. Pobożni Żydzi, chcąc przyzwyczajać dzieci do wypełniania nakazów Prawa, już wcześniej brali je ze sobą do Jerozolimy. 
Zarówno uczestnictwo Maryi, jak i dwunastoletniego Jezusa w pielgrzymce na święto Paschy było wyrazem ich gorliwości religijnej i miłości do Świątyni.
Wypełniając Prawo na święto Paschy przybywały wielkie rzesze pielgrzymów. Jakkolwiek nie wszyscy oni wracali do domów tego samego dnia, to jednak karawany powrotne – z którymi podróżowali pielgrzymi ze względu na większe bezpieczeństwo – były bardzo liczne. Ta okoliczność może wytłumaczyć możliwość zagubienia dziecka. Krewni i mieszkańcy tych samych miasteczek starali się wędrować w jednej grupie, dlatego Maryja i Józef mogli przypuszczać, że Jezus jest gdzieś w karawanie, z którą oni wyruszyli z Jerozolimy i idzie wraz z rówieśnikami. 

Odnalezienie Jezusa następuje po trzech dniach. Ta informacja odzwierciedla z pewnością faktyczny przebieg wydarzeń, ale zarazem kryje w sobie ważne orędzie teologiczne. Liczba trzech dni występuje w Piśmie Świętym dość często i ma bardzo głębokie znaczenie symboliczne. Trzeci dzień stanowi zapowiedź zbawczej ingerencji Boga, który właśnie trzeciego dnia dokonuje zmiany biegu historii, dzięki czemu nastaje czas zbawienia, zwycięstwa i radości. 

Przedstawiona przez Łukasza historia dzieciństwa Jezusa, rzuca światło na postacie Maryi i Józefa. Są oni nie tylko ludźmi pobożnymi, wiernymi przepisom Prawa i tradycji ojców, zatroskanymi o swe Dziecko. Oni poprzez swą relację ojcowską i macierzyńską z Jezusem już wchodzą na drogę krzyża, która stanie się Jego jedyną drogą i która wymaga wyrzeczenia się ze względu na Boga wszelkich więzi rodzinnych.  Święty Józef wziął na siebie nie tylko obowiązki ojcowskie, ale też wszystkie ich konsekwencje wynikające z wejścia na drogę Syna Bożego. Swoim życiem uświadamia nam, że każdy, kto swe życie złączy z Chrystusem, musi być gotowy na przyjęcie wyrzeczenia.

 

Józef i Maryja z bólem serca szukali Jezusa. Rodzice odczuwają szczególny rodzaj troski o swoje dzieci niezależnie od ich wieku. Czy z takim samym poruszeniem serca szukam Jezusa? Czy w trosce o moich najbliższych oddaję ich opiece Boga? Czy miłość do nich pogłębia moją wiarę?

18.03.2018, Piąta Niedziela Wielkiego Postu - J 12, 20-33

Admin Rozważania na dziś 18 marzec 2018

Ewangelia J 12, 20-33

Wśród tych, którzy przybyli, aby oddać pokłon Bogu w czasie święta, byli też niektórzy Grecy. Oni więc przystąpili do Filipa, pochodzącego z Betsaidy Galilejskiej, i prosili go, mówiąc: «Panie, chcemy ujrzeć Jezusa». Filip poszedł i powiedział Andrzejowi. Z kolei Andrzej i Filip poszli i powiedzieli Jezusowi.

A Jezus dał im taką odpowiedź: «Nadeszła godzina, aby został otoczony chwałą Syn Człowieczy. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli ziarno pszenicy, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, zostanie samo jedno, ale jeśli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. Kto zaś chciałby Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec.

Teraz dusza moja doznała lęku i cóż mam powiedzieć? Ojcze, wybaw Mnie od tej godziny. Ależ właśnie dlatego przyszedłem na tę godzinę. Ojcze, wsław imię Twoje!»

Wtem rozległ się głos z nieba: «Już wsławiłem i jeszcze wsławię». Stojący tłum to usłyszał i mówił: «Zagrzmiało!» Inni mówili: «Anioł przemówił do Niego». Na to rzekł Jezus: «Głos ten rozległ się nie ze względu na Mnie, ale ze względu na was. Teraz odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie wyrzucony precz. A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie».

To mówił, oznaczając, jaką śmiercią miał umrzeć.

 

Grecy, którzy przybyli do Jerozolimy mogli być Żydami mieszkającymi na terenie Grecji lub też etnicznymi Grekami, bojącymi się Boga, czyli jeszcze nie nawróconymi na judaizm, ale już częściowo praktykującymi. Ich chęć poznania Jezusa dowodziła dotarcia Jego misji do całego świata, co oznaczało nadejście Jego godziny.

Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.

Uczniowie usłyszeli od Jezusa zapowiedź przyszłego wyboru: ocalić swoje życie doczesne, wypierając się swoich więzi z Chrystusem, czy też wyznać wiarę w Chrystusa Zbawiciela i narazić się na śmierć z rąk prześladowców. Jezus świadomy tego, że Jego uczniowie będą musieli przypłacić nawet życiem swe pójście za Nim nie ukrywa przed nimi tego niebezpieczeństwa, lecz otwarcie mówi o nim przy wielu.

 

Wybór życia doczesnego kosztem zaparcia się Chrystusa oznacza odcięcie się od źródła życia wiecznego. I odwrotnie, za wybranie Jezusa kosztem utraty życia doczesnego chrześcijanie otrzymają nagrodę życia wiecznego.

Dzisiaj moje życie doczesne nie jest zagrożone, gdy wyznaję wiarę w Jezusa. Wydawać by się więc mogło, że nie ma powodu, abym się Go zaparła. Czy jednak codzienne życiowe wybory nie oddalają mnie od Boga? Czy zakupy w galerii handlowej zamiast niedzielnej mszy świętej nie oznaczają wyparcia się Jezusa? Czy chrześcijanin może popierać źle pojmowaną wolność kosztem życia drugiego człowieka? Czy przymykanie oczu na związki niesakramentalne, a nawet pozwalanie na żarty z „moherowych beretów” w mojej obecności nie są równoznaczne z wyborem doczesności kosztem wieczności? 

 

17.03.2018, Dzień Powszedni - J 7, 40-53

Admin Rozważania na dziś 17 marzec 2018

Ewangelia J 7, 40-53

Wśród tłumów słuchających Jezusa odezwały się głosy: «Ten prawdziwie jest prorokiem». Inni mówili: «To jest Mesjasz». «Ale – mówili drudzy – czyż Mesjasz przyjdzie z Galilei? Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem, skąd był Dawid?» I powstał w tłumie rozłam z Jego powodu. Niektórzy chcieli Go nawet pojmać, lecz nikt nie podniósł na Niego ręki.
Wrócili więc strażnicy do arcykapłanów i faryzeuszy, a ci rzekli do nich: «Czemu go nie pojmaliście?»
Strażnicy odpowiedzieli: «Nigdy jeszcze nikt tak nie przemawiał jak ten człowiek».
Odpowiedzieli im faryzeusze: «Czyż i wy daliście się zwieść? Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszy uwierzył w Niego? A ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty».
Odezwał się do nich jeden spośród nich, Nikodem, ten, który przedtem przyszedł do Niego: «Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw nie przesłucha i nie zbada, co on czyni?»
Odpowiedzieli mu: «Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj i zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei».
I rozeszli się – każdy do swego domu.

  

W świadomości wielu Żydów, Jezus pochodzący z Nazaret w Galilei, nie spełniał warunków proroctwa Micheasza o pochodzeniu Mesjasza z Betlejem (Mi 5,1). Jednak znaczna współczesnych wiedziała, że Nazarejczyk pochodził z rodu Dawida i narodził się w Betlejem, czyli w Judei, a nie Galilei.
Arcykapłani i faryzeusze, którzy planowali Go zabić, pogardzając zwykłymi ludźmi, przeklęli tłum - w ich mniemaniu - nie znający Prawa. Jednak jeden spośród nich, Nikodem, zwrócił im uwagę, że oni sami tego Prawa nie znają. W istocie nie znali Prawa, bo twierdząc, że żaden prorok nie powstaje z Galilei, przemilczeli m.in. proroków Jonasza i Nahuma, którzy właśnie stamtąd pochodzili.

W życiu religijnym istnieje ryzyko zamknięcia się w kręgu nieomylności. Można być tak mocno przekonanym o doskonałym rozumieniu Pisma Świętego, że niedostrzeżone zostanie żywe Słowo Wcielone. Nie można zapominać, że Boga nikt nigdy pojąć nie zdoła i prawdy religijne stanowią drogowskazy, a nie ostateczne rozstrzygnięcia. 
Czy ja podejmuję trud rozwijania mojej wiary? Czy też może uważając, że już wszystko wiem noszę w sercu obraz Boga z dziecięcych wyobrażeń - brodatego staruszka siedzącego na tronie?

16.03.2018, Dzień Powszedni - J 7, 1-2. 10. 25-30

Admin Rozważania na dziś 16 marzec 2018

Ewangelia J 7, 1-2. 10. 25-30

Jezus obchodził Galileę. Nie chciał bowiem chodzić po Judei, bo Żydzi zamierzali Go zabić.
A zbliżało się żydowskie Święto Namiotów. Kiedy zaś bracia Jego udali się na święto, wówczas poszedł i On, jednakże nie jawnie, lecz skrycie.
Niektórzy z mieszkańców Jerozolimy mówili: «Czyż to nie jest Ten, którego usiłują zabić? A oto jawnie przemawia i nic mu nie mówią. Czyżby zwierzchnicy naprawdę się przekonali, że On jest Mesjaszem? Przecież my wiemy, skąd On pochodzi, natomiast gdy Mesjasz przyjdzie, nikt nie będzie wiedział, skąd jest».
A Jezus, nauczając w świątyni, zawołał tymi słowami: «I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem. Ja jednak nie przyszedłem sam z siebie; lecz prawdomówny jest Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie. Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał».
Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła.

Ze względu na to, że Galilea i Judea znajdowały się pod odrębną jurysdykcją (Galilea - Heroda Antypas, Judea - rzymskiego prefekta), Jezus zagrożony w Judei był bezpieczny w Galilei.
Święto Namiotów było jednym z trzech głównych świąt żydowskich, tzw. pielgrzymkowych. Obchodzono je przez osiem dni, a pielgrzymi udawali się na ten czas do Jerozolimy. Mężczyźni mieszkali wówczas w szałasach, namiotach, na pamiątkę opieki Boga podczas wędrówki do Kanaanu, gdy Izraelici nocowali w szałasach na pustyni. 
Jezus udał się do Jerozolimy skrycie. Przypuszczalnie Jego wygląd niczym specjalnym się nie wyróżniał, więc mógł sobie na to pozwolić. Wyczekiwany przez Izraelitów Mesjasz tak bardzo różnił się od ich wyobrażeń, że Go nie rozpoznali. 

Czy obraz Boga, który mam w mojej głowie różni się od prawdziwego? Czy gdy On przyjdzie rozpoznam Go? Czy może będzie tak odmienny od mojego wyobrażenia, że moje serce pozostanie zamknięte?

 

  1. 15.03.2018, Dzień Powszedni - J 5, 31-47
  2. 14.03.2018, Dzień Powszedni - J 5, 17-30
  3. 13.03.2018, Dzień Powszedni - J 5, 1-16
  4. 12.03.2018, Dzień Powszedni - J 4, 43-54

Strona 30 z 43

  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31
  • 32
  • 33
  • 34
© 2026 Grupa Uwielbienia Bożego Miłosierdzia. Wszystkie prawa zastrzeżone.
GUBM GUBM
  • Start
  • Aktualności
    • Wydarzenia
    • Nadchodzące spotkania
    • Archiwum aktualności
  • O Nas
    • Historia
  • Media
    • Konferencje
    • Śpiewnik
  • Świadkowie Miłosierdzia
  • Czytelnia
    • Dzienniczek
    • Egzegeza środowa
    • Boże Narodzenie
    • Pasja wg Brandstaettera
    • Teologia biblijna
    • Szkółka
    • Rozważania na dziś (archiw.)
  • Kontakt