GUBM GUBM
  • Start
  • Aktualności
    • Wydarzenia
    • Nadchodzące spotkania
    • Archiwum aktualności
  • O Nas
    • Historia
  • Media
    • Konferencje
    • Śpiewnik
  • Świadkowie Miłosierdzia
  • Czytelnia
    • Dzienniczek
    • Egzegeza środowa
    • Boże Narodzenie
    • Pasja wg Brandstaettera
    • Teologia biblijna
    • Szkółka
    • Rozważania na dziś (archiw.)
  • Kontakt

Przymierze -ְ ב ִרית Berît

Admin Teologia biblijna 18 sierpień 2018

„To jest znak przymierza, które Ja zawieram z wami […]. Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią (Rdz 9,12.13)

Przymierze, po hebrajsku berît, to jedno z najważniejszych słów w Biblii, zwłaszcza na stronach Tory, czyli pięciu pierwszych ksiąg Pisma Świętego i w niektórych fragmentach pism prorockich. Termin ten próbuje oddać istotę relacji, jaka występuje między Panem a Jego ludem. Konieczne są tu dwie uwagi wstępne. Przede wszystkim nie należy rozumieć Przymierza jak dwustronnego paktu zawieranego między państwami. Pierwszeństwo należy bezsprzecznie do Boga, który przejmuje inicjatywę i ofiaruje bardziej stabilne i skuteczniejsze zobowiązanie. Dlatego można tu mówić bardziej o obietnicy, o przysiędze, o „testamencie” Bożym, na który człowiek odpowiada przyjęciem owego daru, a często – niestety – brakiem stałości w okazywaniu wdzięczności i niewiernością.

Druga uwaga dotyczy różnorodności sposobów opisywania przymierza w Biblii. Wychodzi ona od modelu opartego na traktatach wasalskich stosowanych na starożytnym Bliskim Wschodzie, zwłaszcza wśród Hetytów. Ich schemat polegał na porozumieniu między wielkim królem a jego głównymi satelitami; treść dotyczyła najważniejszych praw i obowiązków. Akt odwoływał się do opieki wspólnego bóstwa, a parafowany był w obecności świadków i przypieczętowany stelą, która służyła upamiętnieniu tego aktu. Tak jest w 24 rozdziale Księgi Jozuego, gdzie zrelacjonowano uroczystość celebrowaną przez Jozuego w Sychem po wejściu Izraela do Ziemi Obiecanej i gdzie można odnaleźć esencję tego schematu.

Począwszy od Ozeasza (Oz 1–3), prorocy wprowadzają inny model przymierza, jakim jest umowa małżeńska. Różnica jest oczywista: podobna zamiana sprowadza nas z horyzontu politycznego do osobistej, bardziej intymnej i cieplejszej relacji. Dlatego właśnie pogwałcenie przymierza staje się „cudzołóstwem” (zob. Ez 16). Wreszcie Jeremiasz, a za nim Ezechiel, proponują „nowe przymierze”, jeszcze bliższe i bardziej osobiste. Sam Bóg ze swoim Duchem wchodzi w serce człowieka, przemieniając je tak, że więzy miłości i przymierza nigdy nie ustają. „Oto […] zawrę z domem Izraela i z domem Judy nowe przymierze. […] Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercach. Będę im Bogiem oni zaś będą Mi ludem” (Jr 31,31.33).

Ostatnie zdanie tej przepowiedni to tak zwana formuła przymierza, która często będzie powracała w prawie biblijnym jako wyraz Bożej woli ofiarowania swojej opieki i swoich darów łaski, spotykających się z wierną odpowiedzią swojego ludu. Bóg rozpoczyna historię swego dialogu z ludźmi uniwersalnym Przymierzem, zawartym z Noem, sygnowanym znakiem tęczy, kosmiczną rzeczywistością pokoju i harmonii (Rdz 9). Później powstaje specyficzna więź z Izraelem nawiązana z patriarchą Abrahamem: jej znak – obrzezanie – Hebrajczyk będzie nosił na swoim ciele od zarania swego życia (Rdz 17).

„Nowe przymierze” Ducha Świętego w stworzeniu i w sercu, wysławiane przez Jeremiasza, zostanie przypomniane przez Jezusa, który powiąże je ze swą odkupieńczą ofiarą, kiedy podczas Ostatniej Wieczerzy wypowie nad kielichem te słowa: „Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana” (Łk 22,20). Dlatego w Liście do Hebrajczyków przytoczony jest cały fragment z Izajasza (8,8–12), by uwielbić Chrystusa, pośrednika tego „nowego i lepszego przymierza”.”


Biblia jest dla ciebie. Mały kurs teologii biblijnej
Kard. Gianfranco Ravasi

Modlitwa

Admin Teologia biblijna 11 sierpień 2018

„Kiedy będziecie się modlić, mówcie: „Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo!” (Łk 11,2)”

„Starożytni mawiali, że modlitwa jest oddechem. Widać więc, jak nierozsądne jest pytanie dlaczego? Dlaczego oddycham? Bo inaczej umarłbym. To samo jest z modlitwą”. Ta uwaga osiemnastowiecznego duńskiego filozofa Sorena Kierkegaarda wyraźnie wskazuje na konieczność modlitwy jako oddechu duszy. Dlatego właśnie wszystkie religie mają swe modlitewne dziedzictwo i uczą swych wiernych drogi modlitwy zarówno osobistej, jak i wspólnotowej (w tym drugim mówimy zazwyczaj o „liturgii” albo „kulcie”).

Oprócz tematu określony jest także czas i miejsce modlitwy. I tak, z jednej strony, sytuacje, w których wznosi się głos ku Bogu, są różne: świętowanie i walka, narodziny i śmierć, wesele i wojna, świadomość popełnionego grzechu i chwile mistycznej bliskości. W modlitwie wspólnotowej korzystamy z kalendarza liturgicznego, który wyznacza nam czas święty, kiedy to modlimy się w specyficzny sposób. Z drugiej strony, uprzywilejowanym miejscem modlitwy jest świątynia, ale nie wyklucza się wewnętrznego horyzontu własnego sumienia, czyli własnej izdebki, jak mówi Jezus, i nakazuje: „zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu” (Mt 6,6).
Stary Testament pełen jest modlitewnych form i modlących się osób, począwszy od Ewy, która po wydaniu na świat swego pierworodnego syna Kaina wykrzyknęła: „Otrzymałam mężczyznę od Pana” (Rdz 4,1). Modlitewny szczyt osiągnięty zostaje jednak w zbiorze 150 psalmów, które obejmują cały biblijny świat, tak że stają się również istotą modlitwy chrześcijańskiej, a jej zwieńczeniem jest Ojcze nasz – nazwana przez św. Tomasza z Akwinu „modlitwą najdoskonalszą”.

Jest ona przytoczona przez Mateusza (6,9–13) i Łukasza (11,2–4) w dwóch różnych (ale identycznych co do istoty) redakcjach, a jej znakiem szczególnym jest zarówno intymna inwokacja początkowa („Ojcze”), jak i prośba, by przyszło królestwo Boże. Ponadto Ojcze nasz odzwierciedla w swej podwójnej serii próśb dwa fundamentalne aspekty modlitwy. Pierwszym jest czyste uwielbienie Boga, Jego zbawczego działania, Jego woli. Jest to celebracja Jego chwały i miłości, Jego imienia i obecności w ludzkiej historii.

Drugim aspektem, wyraźnie zaznaczonym również w Księdze Psalmów, jest błaganie Pana o podtrzymanie naszego codziennego istnienia, o zwycięstwo w czasie próby, o uwolnienie od zła. Jezus często przedstawiany jest jako doskonały modlący się, który w samotności wchodzi w dialog z Ojcem Niebieskim czy zawierza Mu się nawet w dramatycznym momencie cierpienia, co widzimy w poruszającej scenie w Getsemani (Łk 22,39–46). Ewangelista Łukasz szczególnie dba o podkreślenie każdego decydującego zwrotu w publicznej działalności Chrystusa przez wspomnienie Jego modlitwy, natomiast Jan zostawia nam wspaniałą, końcową modlitwę Jezusa przypieczętowującą Jego mowy z Ostatniej Wieczerzy (rozdz. 17).


Biblia jest dla ciebie. Mały kurs teologii biblijnej
Kard. Gianfranco Ravasi

Szabat - שַׁבָּת Szabat

Admin Teologia biblijna 04 sierpień 2018

 Wszystkich zachowujących szabat […], przyprowadzę na moją świętą górę (Iz 56,6–7)

"Bóg rzekł do Mojżesza: Mojżeszu, posiadam w moim skarbcu cenny dar, który zwie się szabat i chcę go ofiarować Izraelowi” – tak żydowski tekst (Besah 16a) wysławia święty dzień, który odmierza liturgiczny i cywilny tydzień żydowski. Jego historyczne korzenie są niejasne (także w Babilonii istniały „dni zakazane” dla działań świeckich). Biblia natomiast przedstawia dwa aspekty znaczenia szabatu, nakreślone w dwóch różnych redakcjach Dekalogu, gdzie odpoczynek szabatowy stanowi treść trzeciego przykazania. W obecnym sformułowaniu Księgi Wyjścia znajdujemy wyjaśnienie religijnego znaczenia tego świątecznego dnia: „W sześć dni bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, siódmego zaś dnia odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty” (20,11).

Odniesienie do opisu stworzenia z pierwszego rozdziału Księgi Rodzaju jest oczywiste: akt stwórczy odzwierciedla tydzień liturgiczny, który zamyka właśnie szabat. Bowiem „gdy ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął” (Rdz 2,2). W tych wersach zawarta jest też próba wyjaśnienia hebrajskiego słowa shabbat przez aluzję do hebrajskiego czasownika shabat – „przestawać”, chociaż należałoby je – być może – wyprowadzić od liczebnika sheba', oznaczającego „siedem” (wtedy byłby to „dzień siódmy”). Oczywiście, że szabat jest czasem Boga: po przebywaniu w skończonym i ograniczonym czasie stworzenia, wyrażonym przez sześć dni dzieła stwórczego (a wiemy, że jest to liczba służąca określeniu niedoskonałości  i ograniczoności), Stwórca powraca do swojej wieczności.

Nawet człowiek, który jest bytem skończonym i ograniczonym, ponieważ został stworzony w dniu szóstym, za każdym razem, gdy celebruje szabat, zostaje przyjęty do wieczności i do pełni Boga. Szabat nie jest jednak świętą wyspą, radykalnie oderwaną od czasu, ale „siódmym dniem” i dlatego musi zapładniać dni powszednie, rozświetlając je światłem wieczności. Z tego względu prorocy przeciwstawiają się jedynie rytualnemu obchodzeniu szabatu połączonemu z absolutnym brakiem działania, które późniejszy judaizm ujmie w 39 zakazów (na przykład nieodbywania dłuższej drogi niż „droga szabatowa” licząca tylko 2000 łokci, czyli kilometr). Wraz z zachowaniem wartości religijnej szabatu (por. Iz 58,13) jego obchodzenie musi wyrażać się w sprawiedliwym życiu po wyjściu ze świątyni i po zakończeniu odpoczynku. W przeciwnym razie dotknie nas surowy sąd Boży, jak głosi prorok Izajasz: „Święta nowiu, szabaty, zwoływanie świętych zebrań. Nie mogę ścierpieć świąt i uroczystości” (Iz 1,13).

W tym sensie wzorcowe jest zachowanie Jezusa, łamiącego nakaz odpoczynku szabatowego dla dokonania uzdrowień, aktów miłości, które wynikają z autentycznej duchowości, a nie z czystego formalizmu szabatu (Mk 3,1–6). On właśnie sformułuje ważną zasadę: „To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu” (Mk 2,27), która również jest aktualna w odniesieniu do chrześcijańskiej niedzieli i innych świąt.

W tym kontekście rozumiemy też wartość innego sformułowania przykazania szabatowego, na które często się wskazuje, a obecnego w drugiej redakcji Dekalogu. W Księdze Powtórzonego Prawa znajdujemy zachętę do umożliwiania odpoczynku także niewolnikowi i niewolnicy: „Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg twój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem” (Pwt 5,15). Tu odniesieniem nie jest już stworzenie, ale wyzwolenie z niewoli egipskiej, dlatego szabat staje się świętem wolności wbrew wszelkiemu uciskowi religijnemu czy społecznemu.


Biblia jest dla ciebie. Mały kurs teologii biblijnej
Kard. Gianfranco Ravasi

Charyzmat

Admin Teologia biblijna 28 lipiec 2018

Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch (1 Kor 12,4)

W języku greckim są dwa bliskie sobie terminy. Pierwszy to cháris, który oznacza „łaskę”; drugi – chárisma, który wskazuje na dar miłości, bezinteresowne działanie. Właśnie to drugie pojęcie, odczytane według klucza religijnego, oznacza wypływ Bożej łaski, która wszystkim przynosi zbawienie, ale każdego ubogaca duchowo w inny sposób, zgodnie z wielością szczegółowych darów, które w języku teologicznym określamy mianem „charyzmatów”. Ich źródłem jest więc łaska Boża i działanie Ducha Świętego. Święty Paweł powie: „Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch” (1 Kor 12,4).

To właśnie ten Apostoł, zwłaszcza w Pierwszym Liście do Koryntian, będzie szczegółowo wyjaśniał, czym się charakteryzują poszczególne charyzmaty, pośród których umieści także życie małżeńskie oraz wybór drogi celibatu i dziewictwa (1 Kor 7,7). Co więcej, przedstawi nawet całą listę charyzmatów rozlanych w Kościele. Są to: dar mądrości słowa i wiedzy, głęboka wiara, dar uzdrawiania i czynienia cudów, proroctwo, rozeznawanie w sumieniu, glosolalia (tzw. dar języków), która jest nie tyle znajomością języków, co raczej darem wyrażania się poprzez formy uniesienia mistycznego. Mamy jeszcze służbę apostolską lub nauczycielską (katechetyczną), szczególny dar służenia ubogim i wiele innych (1 Kor 12,8–10.28–30). Święty Paweł zwróci również uwagę na to, że są też precyzyjne kryteria, które pozwalają rozeznać i odróżnić charyzmaty prawdziwe od fałszywych.

Pierwsze kryterium: wszystkie charyzmaty mają swoje źródło w Duchu Świętym, co znaczy, że nie mogą się objawiać w sposób przeciwny wierze („nikt, pozostając pod natchnieniem Ducha Bożego, nie może mówić: «Niech Jezus będzie przeklęty!»” – 1 Kor 12,3).

Drugim kryterium jest nastawienie na dobro wspólnoty. Charyzmaty nie są więc jakimś przywilejem czy nagrodą, którą należałoby się chwalić – „Wszystkim zaś objawia się Duch dla wspólnego dobra” (1 Kor 12,7).

Trzecie kryterium: w wielości charyzmatów da się zauważyć pewną hierarchię darów, ponieważ mają one różne znaczenie i funkcje. W szczególny sposób św. Paweł chwali proroctwo, które jest zdecydowanie większe niż np. glosolalia, bo „kto mówi językiem, buduje siebie samego, kto zaś prorokuje, buduje Kościół” (1 Kor 14,4). Trzeba przy tym jeszcze pamiętać, że proroctwo to nie przepowiadanie przyszłości, lecz umiejętność rozumienia znaków obecnego czasu w świetle słowa Bożego.

Czwartym i zarazem ostatnim kryterium jest odniesienie do największego charyzmatu – miłości. Apostoł bowiem, kończąc temat charyzmatów, dodaje: „starajcie się o większe dary: a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą” (1 Kor 12,31). Zaraz potem usłyszymy (rozdz. 13) cudowny hymn o agápe, czyli o miłości – jedynym charyzmacie, który przewyższa zarówno dar prorokowania, jak i wszystkie inne: „Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i wiarę miał tak wielką, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał – byłbym niczym” (1 Kor 13,2).

Dodajmy jeszcze na marginesie, że właśnie dlatego, iż charyzmaty są tak wielorakie i liczne, możemy aktualizować listę Pawłową, rozpoznając nowe, które ubogacają nasz czas i nasze wspólnoty w określonych kontekstach etnicznych, kulturowych i społecznych.


Biblia jest dla ciebie. Mały kurs teologii biblijnej
Kard. Gianfranco Ravasi

Ojciec - אָב Aw

Admin Teologia biblijna 21 lipiec 2018

Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał (J 6,44)

Słowo „ojciec” ma przede wszystkim wymiar społeczny i psychologiczny. Z jednej strony bowiem wskazuje na filar rodziny, zwłaszcza w społeczeństwie patriarchalnym, a z drugiej, jak mówi nam współczesna psychologia, na skomplikowaną tkankę złożonych związków z synem, wśród których są też konflikty i napięcia, nie tylko głębokie uczucie. Tymczasem my skupimy się na znaczeniu teologicznym, jakie zyskało pojęcie ojciec, z pewnością na podstawie „psychofizycznej” relacji ojciec-syn. Wiadomo, że we wszystkich kulturach tytuł „Ojciec” przyznawany jest Bogu.

Czyni tak również Stary Testament, gdzie Bóg jest Ojcem nie tylko króla Dawida, ale wszystkich Izraelitów, synów najwyższego Boga (por. Est 8,12q): „Jak się lituje ojciec nad synami, tak Pan się lituje nad tymi, co się Go boją” (Ps 103,13); „Pan bowiem karci, kogo miłuje, jak ojciec syna, którego lubi” (Prz 3,12); „Czy Efraim nie jest dla Mnie drogim synem lub wybranym dzieckiem?” (Jr 31,20); „Miłowałem Izraela, gdy jeszcze był dzieckiem i syna swego wezwałem z Egiptu” (Oz 11,1). Modlitwa wiernego Hebrajczyka jest zatem przepełniona synowską bliskością: „Panie, Ty jesteś naszym Ojcem” (Iz 64,7); „Panie, Ojcze i Boże mego życia” (Syr 23,4); „Wezwałem Pana, Ojca mego” (Syr 51,10); „Czyż nie mamy wszyscy jednego Ojca?” (Ml 2,10).

Jezus wpisuje się w tę tradycję, bardzo zresztą rozproszoną na stronach biblijnych, nadając jej nowy kierunek. Rzeczywiście, dostrzegamy przede wszystkim wyjątkową więź między Chrystusem a Jego Ojcem w niebie: „Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył” (J 1,18). Dlatego Jezus używa wielokrotnie wyrażenia „Ojciec mój”, wskazując na jedyną i specyficzną ojcowsko-synowską więź zachodzącą między Nim a Bogiem. Dlatego Ewangelista Jan stosuje dwa różne słowa greckie, nazywając Jezusa Synem – hyiós, a „synów” Bożych, którymi my jesteśmy – dziećmi, tékna. Również św. Paweł, który uznaje nasze „dziecięctwo” Boże otrzymane podczas chrztu, w stosunku do chrześcijanina odwołuje się do prawniczego pojęcia hyiothesía – „przybrane synostwo” (por. Rz 8,15).

Również chrześcijanie mają Boga za Ojca, który tak „umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał […] nie […] po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony” (J 3,16–17). Ojciec Niebieski hojnie obdarza swe stworzenie miłością, nawet wtedy, gdy ono zdradza Go, buntuje się przeciw Niemu lub sprawia Mu zawód. Przypowieść o synu marnotrawnym (Łk 15,11–32) jest tego najwyższym wyrazem. Misja Jezusa Chrystusa, Syna nierozerwalnie związanego z Ojcem – „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”, „Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu” (J 10,30.38) – polega na objawianiu i dawaniu słowa i ojcowskiej miłości Boga wszystkim Jego dzieciom. Dlatego Jezus zapewnia: „aby Ojciec dał wam wszystko, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje” (J 15,16; por. 16,23).

Modlitwa, której Jezus uczy swoich uczniów, to właśnie Ojcze nasz. Zawiera ona tę drogą Jezusowi, aramejską inwokację wypływającą z synowskiej zażyłości: Abba', czyli „Tato, Tatusiu”. To „Bóg zesłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: «Abba, Ojcze!». A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej” (Ga 4,6–7). Dlatego podejmijmy wezwanie Jezusa, Syna Bożego: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski” (Mt 5,48); „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny” (Łk 6,36).


Biblia jest dla ciebie. Mały kurs teologii biblijnej
Kard. Gianfranco Ravasi

  1. Mądrość - חָכְמָה Chochma
  2. Świątynia - הֵיכָל Hechal
  3. Chrystologia
  4. Duch Święty - רוּחַ הַקֹּדֶשׁ Ruach ha-Kodesz

Strona 5 z 7

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
© 2026 Grupa Uwielbienia Bożego Miłosierdzia. Wszystkie prawa zastrzeżone.
GUBM GUBM
  • Start
  • Aktualności
    • Wydarzenia
    • Nadchodzące spotkania
    • Archiwum aktualności
  • O Nas
    • Historia
  • Media
    • Konferencje
    • Śpiewnik
  • Świadkowie Miłosierdzia
  • Czytelnia
    • Dzienniczek
    • Egzegeza środowa
    • Boże Narodzenie
    • Pasja wg Brandstaettera
    • Teologia biblijna
    • Szkółka
    • Rozważania na dziś (archiw.)
  • Kontakt