GUBM GUBM
  • Start
  • Aktualności
    • Wydarzenia
    • Nadchodzące spotkania
    • Archiwum aktualności
  • O Nas
    • Historia
  • Media
    • Konferencje
    • Śpiewnik
  • Świadkowie Miłosierdzia
  • Czytelnia
    • Dzienniczek
    • Egzegeza środowa
    • Boże Narodzenie
    • Pasja wg Brandstaettera
    • Teologia biblijna
    • Szkółka
    • Rozważania na dziś (archiw.)
  • Kontakt

13.06.2018, Wspomnienie św. Antoniego z Padwy, prezbitera i doktora Kościoła, Mt 5, 17-19

Admin Rozważania na dziś 13 czerwiec 2018

Ewangelia Mt 5, 17-19


Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.
Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim».

 

Zniesienie Prawa oznaczałoby jego nieprzestrzeganie, a zatem nieposłuszeństwo Bogu. Dlatego Jezus zapewnił słuchaczy, że On zawsze będzie przestrzegał Prawa. W żadnym miejscu nauk Jezusa nigdy rzeczywiście nie było krytyki Tory ani ksiąg prorockich. Chrystus krytykował faryzejskie niewłaściwe interpretacje nakładające ciężary, ale nigdy nie przeczył obowiązywaniu Prawa.
Jota, o której wspomniał Jezus jest najmniejszą literą hebrajskiego alfabetu. Jest to mała kropeczka, więc używane dziś niekiedy sformułowanie „ani na jotę” oznacza właśnie „wcale”, bo żadna kropeczka się nie zmieni.


Jezus pokazał, że moje życie ma się opierać na Prawie - Dekalogu. Żadne z Przykazań Bożych nie zmieniło się od wieków. Jednak nie jest to argument za tym, aby je dostosowywać do dzisiejszych czasów. Każde z Przykazań jest nadal aktualne, a ich przestrzeganie zaprowadzi mnie do Boga.
Czy zawsze staram się przestrzegać Dekalogu? A może uważam, że niektóre Przykazania ograniczają moją wolność, są przestarzałe i nie warto się na nich koncentrować?

12.06.2018, Dzień Powszedni, Mt 5, 13-16

Admin Rozważania na dziś 12 czerwiec 2018

Ewangelia Mt 5, 13-16

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi.
Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie».


W tradycji starotestamentalnej i judaistycznej sól miała wielorakie znaczenie. Według Kpł 2, 13 do każdej ofiary dodawano sól. Sól jest zatem metaforą ducha ofiary, a uczniowie Jezusa, jako sól ziemi powinni odznaczać się duchem ofiary i w ten sposób służyć światu.

W 2 Krl 2, 19-22 Eliasz posłużył się solą, aby oczyścić wodę niezdatną do picia. Zadanie uczniów polegałoby zatem na oczyszczaniu świata i czynieniu go zdrowym. W Hi 6, 6 sól jest przyprawą do potraw, stosowana też była powszechnie do konserwowania pokarmów. Uczniowie mieliby zatem wpływać na zachowanie świata od zepsucia.

Sól nadaje smak potrawom, dzięki niej nabierają wyrazu, przestają być mdłe. Życie bez soli słowa Bożego będzie nijakie i bez wyrazu. Czy szukam smaku życia w codzienności z Bogiem? Czy staram się zachowując przykazania wpływać na zachowanie świata od zepsucia?

11.06.2018, Wspomnienie św. Barnaby, apostoła, Mt 10, 7-13

Admin Rozważania na dziś 11 czerwiec 2018

Ewangelia Mt 10, 7-13


«Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart jest bowiem robotnik swej strawy.
A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie.
Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem. Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was».

 

Jezus posłał uczniów, aby głosili bliskość królestwa niebieskiego, a także by egzorcyzmowali i uzdrawiali. Ich misyjna działalność miała się rozpocząć u wejścia do odwiedzanego domu. Przy wejściu do domu powinni byli skierować do domowników pozdrowienie, nie zwyczajne, stereotypowe pozdrowienie, ale błogosławieństwo, symbol i cząstkę Bożej obecności, Bożego zbawienia, które może być cofnięte. Ofiarowany pokój i błogosławieństwo będą wyjątkowym darem. Ten, kto ten dar odrzuci, wyłączy swój dom ze strefy zbawczego pokoju Bożego, który powróci do apostołów.


Mój dom i moja rodzina, my również otrzymaliśmy Boże błogosławieństwo. Wiele łask otrzymujemy zupełnie darmo! Czy ten pokój przekazuje dalej?  Czy umiem  ofiarowywać innym siebie, swój czas, radę, pocieszenie? Czy moim życiem daję świadectwo przynależności do Chrystusa?

10.06.2018, Dziesiąta Niedziela zwykła, Mk 3, 20-35

Admin Rozważania na dziś 10 czerwiec 2018

Ewangelia Mk 3, 20-35


Jezus przyszedł z uczniami swoimi do domu, a tłum znów się zbierał, tak że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: «Odszedł od zmysłów».
A uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili: «Ma Belzebuba i mocą władcy złych duchów wyrzuca złe duchy».
Wtedy przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: «Jak może Szatan wyrzucać Szatana? Jeśli jakieś królestwo jest wewnętrznie skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać. Jeśli więc Szatan powstał przeciw sobie i jest z sobą skłócony, to nie może się ostać, lecz koniec z nim. Nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże, i dopiero wtedy dom jego ograbi.
Zaprawdę, powiadam wam: Wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego». Mówili bowiem: «Ma ducha nieczystego».
Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać.
A tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: «Oto Twoja Matka i bracia na dworze szukają Ciebie».
Odpowiedział im: «Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?»
I spoglądając na siedzących dokoła Niego, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką».

 

Pytając: „Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?” Jezus nie sugerował, że to  siedzący wokół Niego są Jego prawdziwymi krewnymi. Potwierdził to, co nie powinno było ujść ich uwagi: Oto moja Matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką.

Jezus przedstawił słuchaczom nową relację rodzinną, która nie jest ani nabytym prawem, ani wrodzonym przywilejem, ale rezultatem pozytywnej odpowiedzi człowieka na objawienie Bożej woli przez Jego Syna. Warunkiem przynależności do Jego rodziny jest wypełnianie woli Boga.

 

Najważniejszym moim życiowym zadaniem jest pełnienie woli Bożej. W nim zawiera się wszystko, co jest potrzebne, abym duchowo wzrastała: miłość Boga i bliźniego, uczynki miłosierdzia, własne wyrzeczenia.

Czy potrafię pełnić wolę Bożą? Czy dostrzegam swoje niewłaściwe zachowania, sprzeczne z Jego wolą? Czy potrafię przyznać się do błędu?

9.06.2018, Wspomnienie Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, Łk 2, 41-51

Admin Rozważania na dziś 09 czerwiec 2018

Ewangelia Łk 2, 41-51


Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał On lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go.
Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.
Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie».
Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca»? Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.
Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany.
A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.


Święto Paschy było jednym z trzech tzw. świąt pielgrzymkowych (obok Święta Tygodni, czyli Pięćdziesiątnicy i Święta Namiotów), z okazji których każdy dorosły mężczyzna powinien był nawiedzić Świątynię Jerozolimską. Ani kobiety, ani chłopcy poniżej trzynastego roku życia nie byli zobowiązani do pielgrzymki. Uczestnictwo Maryi oraz dwunastoletniego Jezusa w pielgrzymce na święto Paschy było wyrazem ich gorliwości religijnej.

Wypełniając Prawo, na święto Paschy przybywały wielkie rzesze pielgrzymów. Jakkolwiek nie wszyscy oni wracali do domów tego samego dnia, to jednak karawany powrotne – z którymi podróżowali pielgrzymi ze względu na większe bezpieczeństwo – były bardzo liczne. Ta okoliczność może wytłumaczyć możliwość zagubienia dziecka. Krewni i mieszkańcy tych samych miasteczek starali się wędrować w jednej grupie, dlatego Maryja i Józef mogli przypuszczać, że Jezus jest gdzieś w karawanie, z którą oni wyruszyli z Jerozolimy i idzie wraz z rówieśnikami.

Maryja i Józef, zgodnie z przekazem Ewangelisty, byli ludźmi pobożnymi, wiernymi przepisom Prawa i tradycji ojców, a także zatroskanymi o swe Dziecko. Pismo nie przekazało nam żadnych słów Józefa, milczącego opiekuna Syna Bożego. Maryja, kobieta cienia, wypowiadała się zawsze bardzo powściągliwie.

Czy Maryja jest dla mnie wzorem? Czy staram się podobnie, jak Ona zachowywać pewne sprawy w swoim sercu? Dlaczego w moim życiu pojawia się tak wiele niepotrzebnych słów, które niczemu nie służą i niczego nie budują?

  1. 8.06.2018, Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, J 19, 31-37
  2. 7.06.2018, Dzień Powszedni, Mk 12, 28b-34
  3. 6.06.2018, Dzień Powszedni, Mk 12, 18-27
  4. 5.06.2018, Wspomnienie św. Bonifacego, biskupa i męczennika, Mk 12, 13-17

Strona 13 z 43

  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
© 2026 Grupa Uwielbienia Bożego Miłosierdzia. Wszystkie prawa zastrzeżone.
GUBM GUBM
  • Start
  • Aktualności
    • Wydarzenia
    • Nadchodzące spotkania
    • Archiwum aktualności
  • O Nas
    • Historia
  • Media
    • Konferencje
    • Śpiewnik
  • Świadkowie Miłosierdzia
  • Czytelnia
    • Dzienniczek
    • Egzegeza środowa
    • Boże Narodzenie
    • Pasja wg Brandstaettera
    • Teologia biblijna
    • Szkółka
    • Rozważania na dziś (archiw.)
  • Kontakt