GUBM GUBM
  • Start
  • Aktualności
    • Wydarzenia
    • Nadchodzące spotkania
    • Archiwum aktualności
  • O Nas
    • Historia
  • Media
    • Konferencje
    • Śpiewnik
  • Świadkowie Miłosierdzia
  • Czytelnia
    • Dzienniczek
    • Egzegeza środowa
    • Boże Narodzenie
    • Pasja wg Brandstaettera
    • Teologia biblijna
    • Szkółka
    • Rozważania na dziś (archiw.)
  • Kontakt

9.09.2018, Dwudziesta Trzecia Niedziela zwykła, Mk 7, 31-37

Admin Rozważania na dziś 09 wrzesień 2018

Ewangelia Mk 7, 31-37

Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu.
Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha», to znaczy: Otwórz się. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić.
Jezus przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. I przepełnieni zdumieniem mówili: «Dobrze wszystko uczynił. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę».


Dekapol był zamieszkany w większości przez pogan. Jezus uzdrowił głuchoniemego poganina, któremu okazał łaskę nie tylko otwarcia uszu, ale przede wszystkim serca. Uzdrowiony gorliwie rozgłaszał dobrą nowinę nie tylko o uzdrowieniu, ale i o ogromnej łasce Boga Izraela. Odzyskanie słuchu i mowy było konsekwencją otwarcia się na Boga. Gotowości do przyjęcia wiary i głoszenia wielkich dzieł Pana.

Czy ja otwieram moje serce na Boga? Czy pomimo mych słabości i ograniczeń jest we mnie wiara, przez którą Bóg wchodzi w moje życie?

8.09.2018, Święto Narodzenie Najświętszej Maryi Panny, Mt 1, 1-16, 18-23

Admin Rozważania na dziś 08 wrzesień 2018

Ewangelia Mt 1, 1-16. 18-23

Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama.

Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Ezrona; Ezron ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse ojcem króla Dawida.
Dawid był ojcem Salomona, a matką była dawna żona Uriasza. Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego.
Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem.
Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie.
Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów».
A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: «Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel», to znaczy: «Bóg z nami».


Rodowód Jezusa spisany przez Mateusza wyróżnia przywołanie czterech kobiet, ponieważ tradycje genealogiczne zawsze opierały się o męską linię przodków. Tymczasem Mateusz przypomina Tamar, Rachab, Rut i dawną żonę Uriasza (Batszebę). Wiele jest teorii wyjaśniających, dlaczego Mateusz podkreślił obecność wśród przodków Jezusa właśnie tych kobiet. Może to, że były grzesznicami? Może to, że były pogankami? A może to, że w życiu każdej z nich wydarzyło się coś wyjątkowego?

Bóg działa przecież w nieoczekiwany sposób. Taki właśnie nieoczekiwany sposób działania ujawnia się w życiu Maryi. Być może więc te wyjątkowe kobiety wskazują na szczególną ingerencję Boga w życiu Maryi. Maryja nie była poganką, ani grzesznicą, ale niespotykane działanie Ducha Świętego spowodowało, że została, wraz Józefem, włączona w wielki plan miłości Boga do człowieka.

W jaki sposób ja przyjmuję to, co daje mi Bóg? Ile miejsca w moim życiu oddaję na działanie Boga, Jego inicjatywę, plany wobec mojego życia? Jak często upieram się, aby zrobi coś „po swojemu”?

7.09.2018, Dzień Powszedni, Łk 5, 33-39

Admin Rozważania na dziś 07 wrzesień 2018

Ewangelia Łk 5, 33-39

Faryzeusze i uczeni w Piśmie rzekli do Jezusa:
«Uczniowie Jana dużo poszczą i modły odprawiają, podobnie też uczniowie faryzeuszów; natomiast Twoi jedzą i piją».
A Jezus rzekł do nich: «Czy możecie nakłonić gości weselnych do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, i wtedy, w owe dni, będą pościli».
Opowiedział im też przypowieść: «Nikt nie przyszywa do starego ubrania jako łaty tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada się do starego.
Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie bukłaki, i samo wycieknie, i bukłaki przepadną. Lecz młode wino należy wlewać do nowych bukłaków. Kto się napił starego, nie chce potem młodego – mówi bowiem: „Stare jest lepsze”».

 

Prawo nakazywało zachowanie postu jedynie w Dniu Przebłagania (Jom Kippur), jednak wielu pobożnych faryzeuszy wprowadziło zasadę postu dwa razy w tygodniu, w poniedziałki i czwartki. Post jako ważna praktyka religijna, łączony był z modlitwą i pokutą, a nauczyciel będąc odpowiedzialnym za życie moralne i religijne swoich uczniów, odpowiadał również za ich posty.

Podczas uczt weselnych, trwających zwykle siedem dni, będących czasem świętowania i ucztowania nie można było pościć ani odbywać żałoby. Jezus odpowiedział więc, że czas, gdy On jest na ziemi, pośród uczniów, jest czasem zbawienia i świętowania. Dlatego w tym okresie niestosowne byłoby dochowywanie postów.

Jezus tymi słowami po raz pierwszy zapowiedział swoją śmierć - odejście pana młodego. Post po śmierci bliskiej osoby jest naturalnym wyrazem żałoby i smutku, a zatem dopiero po odejściu Jezusa, Jego uczniowie będą pościć, gdyż czas wesela się skończy.



Post od wieków towarzyszył Hebrajczykom w czasie pokuty, stanowił wsparcie dla modlitw błagalnych w czasie zagrożenia. Powstrzymywanie się od jedzenia wyrażało uległość Bogu i podporządkowanie się Jego woli. Chrześcijański Kościół pierwotny przyjął praktykę postu dwa razy w tygodniu. Świadomie odszedł jednak od judaizmu, wyznaczając jako dni postne środę i piątek, na pamiątkę zdrady i ukrzyżowania Jezusa. Dziś Kodeks Prawa Kanonicznego (kan. 1250) określa, że w Kościele powszechnym dniami i okresami pokutnymi są poszczególne piątki całego roku i czas wielkiego postu.

Jakie znaczenie ma dziś dla mnie czas postu? Czego sobie odmawiam? Czy jest to dla mnie czas szczególnego skupienia na Słowie Bożym?

6.09.2018, Dzień Powszedni, Łk 5, 1-11

Admin Rozważania na dziś 06 wrzesień 2018

Ewangelia Łk 5, 1-11


Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy.
Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!» A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały.
Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym». I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona.
A Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił». I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.

 

Jezioro Genezaret obfitowało w wielkie ilości ryb. Rybacy czerpali więc ze swej pracy przypuszczalnie zyski wystarczające do godziwego życia, nawet jeśli od czasu do czasu zdarzyła się noc, że wracali na brzeg z pustymi sieciami. Kiedy Jezus dokonuje cudu bardzo obfitego połowu, nie chodzi Mu o przyjście Szymonowi z pomocą materialną. Celem tego cudu jest podobnie, jak w przypadku przemiany wody w wino w Ewangelii Jana, objawienie chwały Jezusa oraz skuteczności i mocy Jego słowa.

Szymon Piotr, wyróżniony i powołany przez Jezusa, w chwili swego powołania potrzebował słowa umocnienia. Był zdumiony i wystraszony tym, co się dokonało na jeziorze i co zaczęło się dokonywać w jego sercu. Dlatego Jezus skierował do niego słowa: Nie bój się. Te słowa wyzwoliły w Szymonie wewnętrzny pokój. Słowom Jezusa towarzyszy moc, która buduje, a nie burzy, wprowadza ład i harmonię, a nie chaos, tworzy poczucie bezpieczeństwa i sprawia, że człowiek zaczyna odważnie patrzeć w swą przyszłość. To właśnie dlatego na Jego słowo rybacy porzucili wszystko i poszli za Nim.

 

W jaki sposób ja słucham Jego słowa? Czy jest we mnie wtedy pokój? Co daje mi poczucie bezpieczeństwa? Jak wypełniam słowo Boga?

 

5.09.2018, Dzień Powszedni, Łk 4, 38-44

Admin Rozważania na dziś 05 wrzesień 2018

Ewangelia Łk 4, 38-44


Po opuszczeniu synagogi Jezus przyszedł do domu Szymona. A wysoka gorączka trawiła teściową Szymona. I prosili Go za nią.
On, stanąwszy nad nią, rozkazał gorączce, i opuściła ją. Zaraz też wstała uzdrowiona i usługiwała im.
O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich. Także złe duchy wychodziły z wielu, wołając: «Ty jesteś Syn Boży!» Lecz On je gromił i nie pozwalał im mówić, ponieważ wiedziały, że On jest Mesjaszem.
Z nastaniem dnia wyszedł i udał się na miejsce pustynne. A tłumy szukały Go i przyszły aż do Niego; chciały Go zatrzymać, żeby nie odchodził od nich. Lecz On rzekł do nich: «Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo po to zostałem posłany».
I głosił słowo w synagogach Judei.

 

„I prosili Go za nią”. Ich prośba stała się przestrzenią do działania Ducha Świętego i ujawnienia mocy Boga. Gorączka teściowej Piotra jest obrazem chorego serca, miejsca, które z powodu choroby nie może służyć Bogu. Jezus uzdrowił wielu cierpiących na rozmaite choroby,  w geście nakładania rąk i uzdrawiania przekazywał Ducha Życia.

Gest nałożenia rąk ukazuje znak przynależności do Boga, wskazuje na Jego własność, którą jest żyjący człowiek. Jezus uzdrawia cierpiących, aby odsłonić im powołanie do służenia braciom.


Co jest moją gorączką, moim chorym sercem? Co stoi na przeszkodzie mojej służbie bliźnim? Czy czuję się własnością Boga?

  1. 4.09.2018, Dzień Powszedni, Łk 4, 31-37
  2. 3.09.2018. Wspomnienie św. Grzegorza Wielkiego, Łk 4, 16-30
  3. Wakacje
  4. 30.06.2018, Wspomnienie Świętych Pierwszych Męczenników św. Kościoła Rzymskiego, Mt 8, 5-17

Strona 8 z 43

  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
© 2026 Grupa Uwielbienia Bożego Miłosierdzia. Wszystkie prawa zastrzeżone.
GUBM GUBM
  • Start
  • Aktualności
    • Wydarzenia
    • Nadchodzące spotkania
    • Archiwum aktualności
  • O Nas
    • Historia
  • Media
    • Konferencje
    • Śpiewnik
  • Świadkowie Miłosierdzia
  • Czytelnia
    • Dzienniczek
    • Egzegeza środowa
    • Boże Narodzenie
    • Pasja wg Brandstaettera
    • Teologia biblijna
    • Szkółka
    • Rozważania na dziś (archiw.)
  • Kontakt