GUBM GUBM
  • Start
  • Aktualności
    • Wydarzenia
    • Nadchodzące spotkania
    • Archiwum aktualności
  • O Nas
    • Historia
  • Media
    • Konferencje
    • Śpiewnik
  • Świadkowie Miłosierdzia
  • Czytelnia
    • Dzienniczek
    • Egzegeza środowa
    • Boże Narodzenie
    • Pasja wg Brandstaettera
    • Teologia biblijna
    • Szkółka
    • Rozważania na dziś (archiw.)
  • Kontakt

9.10.2018, Dzień Powszedni, Łk 10, 38-42

Admin Rozważania na dziś 09 październik 2018

Ewangelia Łk 10, 38-42


Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go w swoim domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa.
Marta zaś uwijała się około rozmaitych posług. A stanąwszy przy Nim, rzekła: «Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła».
A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona».

Służba i modlitwa nie stoją wobec siebie w opozycji, ani nie są konkurencyjne. Służba bez karmienia się słowem Bożym jest jak oczekiwanie, że dobry owoc wyrośnie z drzewa, które zostało wykorzenione. Modlitwa jak jak wdech i wydech, sprawia, że oddychamy.

Jezusa nie skierował do Marty słów przygany, ale raczej zaproszenie do odkrycia najlepszej cząstki, która nigdy nie będzie jej odebrana. Tą cząstką jest bycie przy Jezusie, słuchanie Jego słów, uświadomienie sobie tego, że jesteśmy kochani nie za to, co robimy, ale za to, kim jesteśmy - dziećmi Boga.

 

W jaki sposób modlitwa wpływa na moje codzienne życie? Jakie sprawy z mojego codziennego życia utrudniają mi spotkanie z Bogiem? Czy umiem traktować moją służbę, jak modlitwę?

8.10.2018, Dzień Powszedni, Łk 10, 25-37

Admin Rozważania na dziś 08 październik 2018

 Ewangelia Łk 10, 25-37


Powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?»
Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?»
On rzekł: «Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego».
Jezus rzekł do niego: «Dobrze odpowiedziałeś. To czyń, a będziesz żył».
Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?»
Jezus, nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jeruzalem do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął.
Pewien zaś Samarytanin, wędrując, przyszedł również na to miejsce. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: „Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”.
Kto z tych trzech okazał się według ciebie bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?»
On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie».
Jezus mu rzekł: «Idź i ty czyń podobnie!»

 

Kapłan i lewita osoby, które - jak mogłoby się wydawać - będąc tak blisko Świątyni powołane były do niesienia pomocy, widząc na wpół umarłego człowieka, przeszli obok udając, że go nie widzą. Ich nadgorliwa religijność, przywiązanie do prawa oraz nakazów, obawa przed zaciągnięciem nieczystości rytualnej przysłoniły im oczy i zamknęły serca na potrzeby innych. Natomiast Samarytanin - ten, który przez każdego Żyda był pogardzany, widząc pobitego człowieka, podszedł do niego, opatrzył mu rany, wsadził go na swoje bydle, zawiózł do gospody i pielęgnował go.

Miłość to dawanie samego siebie, wyjście z własnej strefy komfortu, odkrywanie Boga w drugim człowieku. Jezus, przytaczając przykład Samarytanina, kieruje również do nas swoje słowa: Idź, i ty czyń podobnie.

Jak głębokie jest moje przekonanie, że Bóg obecny jest w drugim człowieku? Jak często pomagam ludziom w potrzebie? Czy jestem gotowa, by wyjść z mojej strefy komfortu?



7.10.2018, Dwudziesta Siódma Niedziela zwykła, Mk 10, 2-16

Admin Rozważania na dziś 07 październik 2018

Ewangelia Mk 10, 2-16


Faryzeusze przystąpili do Jezusa, a chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę.
Odpowiadając, zapytał ich: «Co wam przykazał Mojżesz?»
Oni rzekli: «Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić».
Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela».
W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: «Kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia względem niej cudzołóstwo. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo».
Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego.
A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: «Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego».
I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.


Ewangelista Marek napisał, że faryzeusze chcąc wystawić Jezusa na próbę pytali o dopuszczalność rozwodu. Przypuszczać jednak należy, że to Mateusz wierniej oddał wątpliwość faryzeuszy podając, że pytali oni, czy wolno oddalić żonę „z jakiegokolwiek powodu” (Mt 19,3). Ponieważ to Mojżesz wprowadził praktykę rozwodu (Pwt 24, 1), żydowscy egzegeci rozważali jedynie, jakie mogą być uprawnione powody, nie zaś czy sam rozwód jest dopuszczalny. Kierując do Jezusa to pytanie, chcieli podważyć Jego naukę, którą odbierali jako kwestionującą Prawo Mojżesza.

Jezus, wdając się w rozmowę z faryzeuszami, od razu zauważył, że problem tzw. listów rozwodowych był naprawdę problemem zatwardziałości ludzkich serc. Brak cierpliwości i odwagi działania powoduje i dziś, że kiedy pojawia się problem, człowiek chce od razu go obejść, sprawić, żeby zniknął i nie stawia mu czoła.


Jak często zmieniam podjętą już decyzję? Jak często zmieniam poglądy i gubię się bardziej ufając sobie niż Bogu? Jak reaguję na problemy i trudności?

6.10.2018, Dzień Powszedni, Łk 10, 17-24

Admin Rozważania na dziś 06 październik 2018

Ewangelia Łk 10, 17-24


Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością, mówiąc: «Panie, przez wzgląd na Twoje imię nawet złe duchy nam się poddają».
Wtedy rzekł do nich: «Widziałem Szatana, który spadł z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednakże nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie».
W tej to chwili rozradował się Jezus w Duchu Świętym i rzekł: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.
Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić».
Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: «Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli».

 

Z powodu realnego zagrożenia dla człowieka węże i skorpiony stały się na starożytnym Wschodzie symbolem wszelkich złych mocy, a z biegiem czasu także symbolem szatana, otchłani i śmierci. Zwłaszcza skorpion należał tam do zwierząt, których bano się najbardziej. Mędrzec Syrach wręcz pisze, że Bóg stworzył skorpiony i węże w celu „zniszczenia bezbożnych” (Syr 39, 30). Kiedy zatem Jezus powiedział, że swym uczniom dał władzę stąpania po wężach i skorpionach, zapewnił ich w ten sposób, że otrzymali moc ujarzmiania nawet największych potęg zła. Stąpanie po czymś ma sens symboliczny i oznacza panowanie, któremu nic nie jest w stanie się przeciwstawić, ale też bezpieczeństwo: dzięki chroniącej uczniów mocy Bożej jad przeciwnika nie może im zaszkodzić. Bóg zatem troszczy się o swych apostołów i wysyłając ich na niebezpieczną misję, udziela im wszystkiego, co może ich ochronić przed atakami zła i pozwoli skutecznie wypełnić powierzone im zadanie.
 

Bycie dumnym z tego, co się osiągnęło w życiu, jest jak najbardziej prawidłową postawą. Radość z Bożej obecności, z tego, że nasze imiona są zapisane w księdze Bożego królestwa i zostaliśmy wybrani, aby przez nasze życie i czyny, urzeczywistnić Boże królestwo tu na ziemi, jest jak najbardziej uzasadniona. Będąc uczniami Jezusa mamy moc, aby w Jego Imię pokonać wszelkie zło.

Czy jestem świadoma tego, że Bóg może uczynić wszystko w moim życiu? Czy okazuję wdzięczność Bogu za otrzymane od niego dobrodziejstwa? Czy jest we mnie radość z bycia Dzieckiem Króla?

5.10.2018, Wspomnienie św. Faustyny Kowalskiej, dziewicy, Łk 10, 13-16

Admin Rozważania na dziś 05 październik 2018

Ewangelia Łk 10, 13-16

Jezus powiedział:
«Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc w worze i popiele. Toteż Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niżeli wam.
A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz!
Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który mnie posłał».


Jezus wymienił Korozain (leżące tuż obok Kafarnaum) i Betsaidę, w której nauczał, jako przykład miast, które nie potraktowały Jego nauki na serio i nie zmieniły swego sposobu życia. Przeciwstawił im dwa główne miasta starożytnej Fenicji - Tyr i Sydon, ośrodki handlu i rzemiosła, które nie były bynajmniej wzorem pobożności. Przeciwnie, stanowiły przykład miast pogańskich, które oddawały się kultom bałwochwalczym, a starotestamentalni prorocy w swych mowach przeciwko narodom często wymieniali te miasta, zapowiadając ich zgubę.
 

Mieszkańcy Korozain, Betsaidy i Kafarnaum prawdopodobnie szczycili się obecnością Jezusa, ale w rzeczywistości nic z tego nie wynikło. Zbawienie to dar, który jest udzielany darmo i człowiek w swej wolności może go odrzucić. Jezus ostrzegał więc, że konsekwencje tego odrzucenia są dotkliwe. Użyte przez Niego słowo biada wyraża oburzenie i lament, ale nie jest przekleństwem. On bowiem nigdy nie ucieka się do przemocy i nie usiłuje na siłę zmienić człowieka. Jego lament nad trzema miastami wyraża zatem żal, że niektórzy nie chcą korzystać z danej im możliwości, odrzucają Boga i sami siebie skazują na potępienie. Uświadamia również, co człowiek traci, odwracając się od Boga, aby tym sposobem skłonić tych, których serce jest jeszcze zamknięte na Ewangelię, aby otworzyli się na ofiarowany im dar i zaczęli żyć prawem Bożym.

Czy mając możliwość bycia blisko Boga, korzystam z tej łaski? Jak często korzystam z sakramentów? Czy staram się poznać Pismo Święte i żyć nim?

  1. 4.10.2018, Wspomnienie św. Franciszka z Asyżu, Łk 10, 1-12
  2. 3.10.2018, Dzień Powszedni, Łk 9, 57-62
  3. 2.10.2018, Wspomnienie świętych Aniołów Stróżów, Mt 18, 1-5. 10
  4. 1.10.2018, Wspomnienie św. Teresy od Dzieciątka Jezus, dziewicy, doktora Kościoła, Łk 9, 46-50

Strona 2 z 43

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
© 2026 Grupa Uwielbienia Bożego Miłosierdzia. Wszystkie prawa zastrzeżone.
GUBM GUBM
  • Start
  • Aktualności
    • Wydarzenia
    • Nadchodzące spotkania
    • Archiwum aktualności
  • O Nas
    • Historia
  • Media
    • Konferencje
    • Śpiewnik
  • Świadkowie Miłosierdzia
  • Czytelnia
    • Dzienniczek
    • Egzegeza środowa
    • Boże Narodzenie
    • Pasja wg Brandstaettera
    • Teologia biblijna
    • Szkółka
    • Rozważania na dziś (archiw.)
  • Kontakt