GUBM GUBM
  • Start
  • Aktualności
    • Wydarzenia
    • Nadchodzące spotkania
    • Archiwum aktualności
  • O Nas
    • Historia
  • Media
    • Konferencje
    • Śpiewnik
  • Świadkowie Miłosierdzia
  • Czytelnia
    • Dzienniczek
    • Egzegeza środowa
    • Boże Narodzenie
    • Pasja wg Brandstaettera
    • Teologia biblijna
    • Szkółka
    • Rozważania na dziś (archiw.)
  • Kontakt

Maska cnoty

Admin Szkółka 18 marzec 2019

Im silniejszy i potężniejszy jest człowiek, tym mniej przystępu ma do niego dialog. Kiedy staje się nazbyt pewny siebie, przy konfrontacji zawsze staje się "twardy". Wierzyć w swoją niewinność, zawsze mieć rację, logicznie uzasadniać - to zapewnić sobie zwycięstwo, potęgę.

Dlaczego łatwiej nam dostrzec raczej drzazgę w oku braci niż belkę przesłaniającą nam wzrok? Jesteśmy mniej przenikliwi e odniesieniu do siebie niż do innych. Faryzeusz ocenia innych na podstawie ich czynów; siebie ocenia jednak na podstawie swoich intencji, które dziwnym zbiegiem okoliczności zawsze są dobre i słuszne. Inni są o niego zazdrośni, ale on o innych wcale nie. Inni są wobec niego niesprawiedliwi, ale on wobec innych bynajmniej. On nie ma sobie nic do zarzucenia. Zawsze pełni wolę Boga, a swoje podświadome motywacje skrywa pod sprawami duchowymi. Uważa, że jest niewinny.

Nikt nie jest niewinny! Jezus odrzuca te subtelne rozróżnienia, jakie wprowadzamy, żeby podzielić ludzi na dwa obozy; niewinnych i potępionych. Twierdzi, że wszyscy ludzie są podobni. Nie należymy do obozu niewinnych i nie możemy potępiać innych.

Noszenie maski cnoty czyni z nas hipokrytów. Niebezpieczeństwo hipokryzji grozi nam stale, a szczególnie wtedy, gdy nie przyjmujemy do wiadomości swoich ograniczeń i wmawiamy sobie, że pokazujemy innym swoją prawdziwą osobowość.

 

fragment książki "Od serca z kamienia do serca z ciała"  André Daigneault 

 

Najbardziej osobisty modlitewnik świata

Admin Szkółka 17 luty 2019

 Celebrując pewnego dnia Eucharystię, usłyszałem takie słowa: „Wydaj Mi najbardziej osobisty modlitewnik świata”.
W moich myślach zapytałem: Panie Jezu, co to oznacza? Usłyszałem kolejną odpowiedź: „Ma być to czysta książka, którą zapiszą ludzie swoimi własnymi słowami. Takie modlitwy bardzo Mnie cieszą. Kiedy one płyną prosto z serca, ja przez to będę sam ich uczył, jak mają Mnie usłyszeć”
(ks. Rafał Jarosiewicz)

Jeśli pragniesz, możesz nabyć ten modlitewnik w sklepie SMS z Nieba

 

 

O Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serce me według Serca Twego.

Admin Szkółka 14 luty 2019

O Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serce me według Serca Twego.

Od mojej własnej woli – wybaw mnie, Panie.
Od pragnienia bycia szanowanym – wybaw mnie, Panie.
Od pragnienia bycia kochanym – wybaw mnie, Panie.
Od pragnienia bycia wychwalanym – wybaw mnie, Panie.
Od pragnienia zaszczytów – wybaw mnie, Panie.
Od pragnienia podziwu i uwielbień – wybaw mnie, Panie.
Od pragnienia bycia wyróżnianym – wybaw mnie, Jezu.
Od pragnienia bycia proszonym o radę – wybaw mnie, Panie.
Od pragnienia bycia akceptowanym – wybaw mnie, Panie.
Od pragnienia bycia zrozumianym – wybaw mnie, Panie.
Od pragnienia bycia odwiedzanym – wybaw mnie, Panie.

Od lęku przed upokorzeniem – wybaw mnie, Panie.
Od lęku przed wzgardą – wybaw mnie, Panie.
Od lęku przed odtrącaniem – wybaw mnie, Panie.
Od lęku przed oszczerstwami – wybaw mnie, Panie.
Od lęku przed popadnięciem w zapomnienie – wybaw mnie, Panie.
Od lęku przed wyśmianiem – wybaw mnie, Panie.
Od lęku przed podejrzeniami – wybaw mnie, Panie.
Od lęku przed obelgami – wybaw mnie, Panie.
Od lęku przed opuszczeniem – wybaw mnie, Panie.
Od lęku przed odrzuceniem – wybaw mnie, Panie.

Aby inni byli kochani bardziej niż ja – Panie, udziel mi łaski, bym tego pragnął.
Aby inni byli cenieni bardziej niż ja – Panie, udziel mi łaski, bym tego pragnął.
Aby w opinii świata inni rośli, a ja się umniejszał – Panie, udziel mi łaski, bym tego pragnął.
Aby inni byli chwaleni, a ja bym był zapomniany – Panie, udziel mi łaski, bym tego pragnął.
Aby inni z pożytkiem służyli, a ja bym był odsuwany na bok – Panie, udziel mi łaski, bym tego pragnął.
Aby inni byli wyróżniani we wszystkim – Panie, udziel mi łaski, bym tego pragnął.
Aby inni byli bardziej święci ode mnie, bylebym został święty na miarę moich możliwości – Panie, udziel mi łaski, bym tego pragnął.

Gdy będę nieznany i ubogi – Panie, pragnę się tym cieszyć.
Gdy będę pozbawiony naturalnych doskonałości ciała i umysłu – Panie, pragnę się tym cieszyć.
Jeśliby o mnie nie myślano – Panie, pragnę się tym cieszyć.
Jeśliby zlecano mi najniższe posługi – Panie, pragnę się tym cieszyć.
Jeśliby nawet nie raczono się mną posługiwać – Panie, pragnę się tym cieszyć.
Jeśliby nigdy nie pytano mnie o zdanie – Panie, pragnę się tym cieszyć.
Jeśliby zostawiono mnie na ostatnim miejscu – Panie, pragnę się tym cieszyć.
Jeśliby nigdy nie prawiono mi komplementów – Panie, pragnę się tym cieszyć.
Jeśliby mnie ganiono w porę i nie w porę – Panie, pragnę się tym cieszyć.

O Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serce me według Serca Twego.

 

*** 

Sługa Boży Rafael kard. Merry del Val był najbliższym współpracownikiem św. Piusa X. Po wycofaniu się z publicznych spraw Kościoła, napisał przepiękną Litanię Pokory, którą odmawiał każdego dnia po odprawieniu Mszy Świętej.

***

 

przez upokorzenie do nieba

Admin Szkółka 10 luty 2019

Przez upokorzenie do nieba…  św. Jan od Krzyża powiedziałby, że to nic innego jak droga przez ciemność do Światła. Trochę inny język, ale grymas na twarzy ten sam. Przecież upokorzenie to upokorzenie, fajne nie jest… paradoksalnie jednak przynosi wolność serca. Wolność w Duchu i Prawdzie. Wolność, która przynosi głęboką radość. Wolność, która pozwala być nie „lepszym od”, ale być „lepszym dla”.

***
Piękny w tym względzie jest nasz język polski. Upokorzenie… czyli upokornienie… upokornienie czyli postawienie w pokorze… w pokorze czyli w prawdzie… a Prawdą jest Chrystus. W upokorzeniu jesteśmy blisko samego Jezusa! Grymas serca jest czymś oczywistym i naturalnym, nie zapominajmy jednak, że w tym doświadczeniu nie jesteśmy sami.

W końcu pasją Boga jest człowiek!

Upokorzenie, porażki i kompromitacja odsłaniają w człowieku to, co prawdziwe. To, co nietknięte, nienaruszone, naturalnie piękne. Niestety zasłonięte pychą starego człowieka. Wiedział o tym doskonale św. Jan od Krzyża. Może dlatego, gdy pewnego razu ujrzał Zbawiciela, a Pan zapytał go, jakiej za swą wierną służbę oczekuje nagrody, odrzekł: Tylko tej, Panie, bym cierpiał i był wzgardzony dla Twej miłości. Tylko na drodze upokorzenia uśmiercimy starego pyszałka.

Upokorzenie, czyli dzieło pokory to nie kompleks niższości, spektakl w trzech odsłonach mojej bezwartościowości. Nie! Jestem przecież obrazem i podobieństwem Boga samego! Dzieło pokory, to droga do uczynienia ze swojego życia całkowitego daru z siebie. Daru dla Boga i dla drugiego napotkanego Ty. Jest to droga do wolności od samego siebie i od innych ludzi.

Człowiek pyszny traci grunt pod nogami, traci radość, traci pokój serca kiedy upokarzają go ludzie, którzy powinni uważać go ważnego, za bliskiego, za kogoś wartościowego. Jeżeli więc nie szukam głębokiego uciszenia i pokoju oraz mojej wartości w Bogu lecz w ludziach, to bardzo potrzebuję nawrócenia serca!

Nie ma prawdziwej pokory bez upokorzenia… wszystko inne jest udawaniem. Dosadnie o tym powiedział kiedyś papież Franciszek w Domu Świętej Marty:

Czasami myślimy, że pokora polega na tym, by iść spokojnie, by może chodzić ze spuszczoną głową, patrząc na podłogę … ale także świnie chodzą ze spuszczoną głową: to nie jest pokora. To jest ta fałszywa, seryjna pokora, która nie zbawia ani nie strzeże serca. Dobrze, jeśli pomyślimy: nie ma prawdziwej pokory bez upokorzenia, a jeśli nie jesteś w stanie tolerować, wziąć na swe barki pewnego upokorzenia, to nie jesteś pokorny: udajesz, ale nie jesteś pokorny.

***
Pewnego razu Król Dawid tańczył przed Arką Pańską, a oglądająca go córka Saula, Mikal, wzgardziła nim w sercu i tym słowami go upokorzyła:

O, jak to wsławił się dzisiaj król izraelski, który się obnażył na oczach niewolnic sług swoich, tak jak się pokazać może ktoś niepoważny.

Niepoważny Dawid odpowiedział:

Przed Panem będę tańczył. I upokorzyłbym się jeszcze bardziej. Choćbym miał się poniżyć w twoich oczach, to u niewolnic, o których mówisz, sławę bym jeszcze zyskał.

Czasami dobrze zrobić z siebie głupka. Nawet jeśli dokonuje się to tylko przed samym sobą. Pojawia się wtedy dobry dystans do własnej osoby. Schodzi powietrze z nadymanej duchowości… no i ludzie nie mają cię za zbyt mądrego i uduchowionego, dzięki czemu chronisz się przed pychą.

Kiedy wspominasz moment upokorzenia, pozostaje jakaś żałość nad własnym losem… jednak radość wolności jest nieporównywalnie większa.

***
Każdy z nas nosi w sobie ukrytego błazna – to Anioł Stróż twojej pokory… czasami pozwól mu zatańczyć.

 

Ze strony Znak Jonasza -  fr. mateusz ocd

 

3 minuty z Loyoli - cz. 55 i 56

Admin Szkółka 08 luty 2019

55. Sposób postępowania nieprzyjaciela wobec początkujących w służbie Bogu polega ...

56.Nie ma tak wielkiego ciężaru, które nie wydawałby się lekki i słodki dla tego...

  1. 3 minuty z Loyoli - cz. 53 i 54
  2. 3 minuty z Loyoli - cz. 51 i 52
  3. 3 minuty z Loyoli - cz. 47 i 48
  4. 3 minuty z Loyoli - cz. 49 i 50

Strona 2 z 11

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
© 2026 Grupa Uwielbienia Bożego Miłosierdzia. Wszystkie prawa zastrzeżone.
GUBM GUBM
  • Start
  • Aktualności
    • Wydarzenia
    • Nadchodzące spotkania
    • Archiwum aktualności
  • O Nas
    • Historia
  • Media
    • Konferencje
    • Śpiewnik
  • Świadkowie Miłosierdzia
  • Czytelnia
    • Dzienniczek
    • Egzegeza środowa
    • Boże Narodzenie
    • Pasja wg Brandstaettera
    • Teologia biblijna
    • Szkółka
    • Rozważania na dziś (archiw.)
  • Kontakt