GUBM GUBM
  • Start
  • Aktualności
    • Wydarzenia
    • Nadchodzące spotkania
    • Archiwum aktualności
  • O Nas
    • Historia
  • Media
    • Konferencje
    • Śpiewnik
  • Świadkowie Miłosierdzia
  • Czytelnia
    • Dzienniczek
    • Egzegeza środowa
    • Boże Narodzenie
    • Pasja wg Brandstaettera
    • Teologia biblijna
    • Szkółka
    • Rozważania na dziś (archiw.)
  • Kontakt

Ewangelia Łk 12, 1-12

Admin Egzegeza środowa 21 październik 2018

Ewangelia, Łk 12, 1-12

1 Gdy gromadziły się wielotysięczne tłumy, tak że jedni deptali drugich, zaczął mówić najpierw do swych uczniów: „Strzeżcie się kwasu, czyli obłudy, faryzeuszów. 2 Wszystko bowiem, co jest zakryte, będzie ujawnione, a to, co jest tajemne, stanie się wiadome.
3 Dlatego to, co mówiliście w ciemności, będzie słyszane w świetle, a to, co w pokoju szeptaliście na ucho, będzie rozgłaszane na dachach.
4 Mówię wam, moi przyjaciele: nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem już nic więcej nie mogą uczynić.
5 Wskażę wam, kogo macie się bać: bójcie się Tego, który po zabiciu ma moc posłać do Gehenny. Tak, mówię wam: Tego się bójcie.
6 Czyż pięciu wróbli nie sprzedaje się za dwa asy? A przecież żaden z nich nie jest zapomniany przez Boga.
7 A u was nawet wszystkie włosy na głowie są policzone. Nie bójcie się! Jesteście warci więcej niż wiele wróbli.
8 Mówię wam: Do każdego, kto przyzna się do mnie przed ludźmi, przyzna się i Syn Człowieczy przed aniołami Bożymi.
9 A tego, kto się mnie wyprze przed ludźmi, i ja wyrzeknę się przed aniołami Bożymi.
10 Każdemu, kto powie jakieś słowo przeciwko Synowi Człowieczemu, będzie odpuszczone. Lecz temu, kto zbluźni przeciwko Duchowi Świętemu, nie będzie odpuszczone.
11 Kiedy was zaprowadzą do synagog, urzędów i władz, nie martwcie się, jak będziecie się bronić albo co powiecie.
12 Bo w tej właśnie chwili Duch Święty pouczy was, co powinniście powiedzieć”


Egzegeza

1. Gdy Jezus opuścił dom faryzeusza ponownie zgromadziły się wokół Niego wielotysięczne tłumy. Łukasz użył liczby myriades, która dosłownie oznacza dziesiątki tysięcy, co może odnosić się ogólnie do tłumu, którego nie da się dokładnie przeliczyć Ponieważ była to zatem rzesza tak wielka, że nie była w stanie się pomieścić na niewielkim terenie, ludzie wprost deptali się nawzajem, byleby tylko znaleźć się jak najbliżej Nauczyciela.
Pierwszymi adresatami pouczeń Jezusa nie były jednak te wielkie rzesze, lecz uczniowie. Łukasz napisał: zaczął mówić najpierw do swych uczniów, co potwierdza, że tłum nie był wykluczony z roli słuchacza.
Chleb kwaszony był podstawowym składnikiem pożywienia Izraelitów, jednak psuje się on o wiele prędzej niż chleb przaśny. Dlatego w świątyni na ofiarę pokarmową nie można było składać nic kwaszonego (Kpł 2, 11). Sam kwas funkcjonował jako symbol zepsucia (1 Kor 5, 6-8), a ponieważ nawet niewielka ilość kwasu może zakwasić dużą masę ciasta, takie samo oddziaływanie mogła mieć obłuda faryzeuszów. Nie oznaczała ona tylko dwulicowości lub wykonywania praktyk pobożnych w celu uzyskania pochwały, ale na wskroś błędny stosunek do Boga. Podobnie jak kwas jest w stanie wniknąć w ciasto, które znajdzie się w jego zasięgu, i dokonać w nim gruntownej fermentacji, tak również obłuda faryzeuszów mając dużą siłę oddziaływania mogła łatwo się udzielić tym, którzy mieli z nimi kontakt. Jezus nakazał więc nie tyle zerwać wszelkie więzi z faryzeuszami, ile raczej dostrzec ich obłudę i nie dopuścić, aby ona zdeformowała religijne życie Jego uczniów.

2. Zdanie, które zaczęło właściwą mowę formacyjną, skierowaną do uczniów, miało charakter sentencji mądrościowej. Doświadczenie ludzkie pozwala dostrzec regułę, że każda prawda, choć przez jakiś czas jest skrzętnie skrywana, prędzej czy później wyjdzie na jaw. Podobnie faryzeusze, choć chcieli ukryć swoje zepsucie pod płaszczem pobożności i prawości, to jednak ostatecznie nie byli w stanie zawsze maskować swego zafałszowania. Jezus zalecił, aby Jego uczniowie wystrzegali się takich zabiegów, ponieważ gdyby ich obłuda wyszła na jaw, stałaby się przyczyną tym większego zgorszenia, im bardziej była zakrywana przed innymi.

3. Mówienie w ciemności, czyli potajemnie, w największej tajemnicy, zostało przeciwstawione słyszeniu w świetle, czyli przy głoszeniu całkowicie jawnemu, zaś szeptanie w pokoju na ucho, w wielkiej dyskrecji, zostało przeciwstawione rozgłaszaniu tych samych spraw na dachach, czyli w miejscu, z którego w realiach Izraela, wypowiadane słowa mogły dotrzeć nawet do bardzo oddalonych mieszkańców miasta.

4. Jezus ostrzegając uczniów, że na swej drodze napotkają przeciwności, a nawet krwawe prześladowania, wypowiedział słowa otuchy i umocnienia. Zapewnił uczniów, że władza ich przeciwników jest ograniczona i choć są oni w stanie zabić ciało, to nic więcej nie mogą uczynić. W tak sformułowanej wypowiedzi Jezus zapewnił, że ludzie mają władzę tylko nad ciałem, nie mogą zaś zniszczyć duchowego życia, które jest w rękach Bożych.

5. Nieuzasadnionemu lękowi przed prześladowcami Jezus przeciwstawił lęk przed Tym, który po zabiciu ma moc posłać do Gehenny. Mówił tu nie o szatanie, lecz o Bogu. W zdaniu tym nie chodzi bynajmniej o strach, który jest ze swej natury negatywnym uczuciem, lecz o bojaźń, która według jest „podstawą mądrości” (Prz 1, 7). Jako Pan i źródło życia, Bóg może z jakichś znanych sobie powodów przerwać ludzką egzystencję, a jako Pan wszechrzeczy ma także moc posłać do Gehenny.
Określenie „Gehenna” jest grecką wersją nazwy Gê’ Ben-Hinnōm, czyli Dolina Syna Hinnom, która odnosiła się do doliny znajdującej się na południe od Jerozolimy, gdzie Izraelici uprawiający bałwochwalstwo składali swoje dzieci w ofierze bogom Molochowi i Baalowi. Była ona ponadto znana mieszkańcom Jerozolimy jako wielkie wysypisko śmieci, pracowali tam też garncarze, którzy nieustannie palili swoje paleniska. Z tych wszystkich przyczyn w tradycji biblijnej dolinę tę kojarzono z ogniem, smugami dymu oraz ciałami pogrzebanych tam zmarłych. W czasach Jezusa jej nazwy używano jako symbolu miejsca przebywania osób odrzuconych przez Boga i skazanych na niekończące się cierpienie w niegasnącym płomieniu. Jezus mówiąc, że Bóg po zabiciu ma moc posłać do Gehenny, ukazał Boga przede wszystkim jako jedynego Pana życia, śmierci oraz wszelkich rzeczywistości materialnych i duchowych.

6-7. Wróble były powszechnie znanymi ptakami w Palestynie, które sprzedawano na targu. Wg. Łukasza pięć wróbli sprzedawano za 2 asy (as był drobną monetą rzymską z miedzi, mającą wartość 1/16 denara, czyli 1/16 jednodniowego zarobku zwykłego robotnika) i stanowiły niedrogie pożywienie ludzi ubogich. Wróbel symbolizował więc stworzenie o niewielkiej wartości, o którym Bóg nie zapomina. Jezus zapewnił, że Bóg w swej wszechwiedzy wie nawet, ile człowiek ma włosów na głowie, a zatem Jego wiedzy nie umyka żaden szczegół z ludzkiej egzystencji. Dla człowieka jest to motywem ufności i nadziei, ponieważ ma on w oczach Bożych wartość większą niż wiele wróbli, a jego istnienie ma dla Boga większe znaczenie niż jego włosy na głowie.

8-9. Jezus przedstawił obraz sądu, przed którym występują trzy strony: sędzia, sądzony i świadkowie, a który odbywa się w dwóch różnych sferach rzeczywistości: ziemskiej i niebieskiej. W rzeczywistości ziemskiej funkcję sędziego spełniają ludzie, sądzonym jest Jezus, zaś świadkami są Jego uczniowie. W rzeczywistości niebieskiej, w czasie sądu nad uczniami, który zadecyduje o ich wiecznym losie, sytuacja radykalnie się zmieni: sędzią będzie Bóg („aniołowie Boży”), sądzonymi będą uczniowie, zaś świadkiem – triumfujący w swej chwale Syn Człowieczy - Jezus.
Zarówno w sali sądowej, jak i w ewangelizacyjnych spotkaniach z różnymi grupami osób, od świadectwa uczniów będzie zależał stosunek ludzi do Jezusa. Ich przyznanie się do Niego będzie miało charakter wyznania wiary chrześcijańskiej. Będzie oznaczało uznanie Jego synostwa Bożego oraz zbawczego posłannictwa. Od wyznania uczniów będzie zależała wiara ich słuchaczy.
Gdyby jednak uczniowie stojąc przed sądem w czasie prześladowań albo nauczając ludzi w zwyczajnych okolicznościach, wyparli się wszelkich więzi łączących ich z Chrystusem albo wyrzekli się prawdziwej Ewangelii, głosząc własne poglądy, doprowadziliby do zburzenia wiary słuchaczy, zniesławienia imienia Zbawiciela, zaś prześladowców utwierdzaliby w przekonaniu, że dobrze czynią, zwalczając Kościół.

10. Mając świadomość słabości ludzkiej natury oraz ze względu na ludzką naturę Syna Człowieczego, która powodowała dużą trudność w uznaniu Go za wywyższonego Pana, wszelkie słowo sprzeciwu wobec Niego miało szanse być odpuszczone. Jezus ostrzegł jednocześnie słuchaczy, że grzech przeciwko Duchowi Świętemu, będzie nieodpuszczalny ani w tym, ani w przyszłym życiu.
Źródło "nieodpuszczalności" odnaleźć można w zarzutach, które stawiali przeciwnicy Jezusa, przypisując dokonywane przez Niego uzdrowienia Belzebubowi, przez co samego Ducha Świętego nazywali demonem. Co więcej, zbawcze dzieła Boże traktowali jako dzieła szatana, prowadzące ku potępieniu. Nic dziwnego więc, że takie odwrócenie się od Boga i od Jego planu zbawienia, uderzające w  zbawczą miłość Boga, nie będzie mogło być wybaczone.

11-12. Ostatnie słowa perykopy służą pocieszeniu uczniów i dodaniu im otuchy. Jezus zapowiedział wprawdzie prześladowania, jakie w przyszłością dotkną wspólnotę uczniów ze strony przedstawicieli narodu żydowskiego (synagogi) oraz różnych kręgów pogańskich (urzędy i władze), ale jednocześnie zapewnił, że uczniowie nie zostaną sami i że Bóg nie pozostawi ich bez odpowiedniej pomocy. Zapewnił, że w czasie prześladowań nie powinni się martwić, jak mają odpierać ataki na wspólnotę wierzących, ponieważ sam Duch Święty w czasie przesłuchania przed sądem pouczy ich, jak mają odpowiadać na stawiane im zarzuty. W tej wypowiedzi godne uwagi jest, że nawet w takiej sytuacji pierwszym zadaniem apostołów nie ma być udowadnianie własnej niewinności lub sprawiedliwości, czy też nawet próba uniknięcia śmierci, lecz obrona Ewangelii oraz swej wiary w Chrystusa.


Aspekt kerygmatyczny

Nauka i cuda Jezusa przyciągały do Niego wielkie rzesze, ale nawet to nie umniejszało uwagi poświęconej uczniom i nie utrudniało ich formacji, która miała służyć  w przyszłości przekazaniu odpowiedzialnego posłannictwa głoszenia Ewangelii. Jezus uświadomił im, że ciąży na nich wielka odpowiedzialność, gdyż od ich zaangażowania i postawy będzie zależało, czy wspólnota wierzących będzie wzrastać i się umacniać, czy też słabnąć i odchodzić od swego Pana.

Uświadamiając swym uczniom, jak wielkim zaszczytem jest ich powołanie, Jezus zarazem postawił im duże wymagania o ponadczasowym charakterze. Na pierwszym miejscu apostoł Chrystusa musi wystrzegać się wszelkiej obłudy. Jego postępowanie powinno być zawsze klarowne i zgodne z nauką Pana, tak by nie musiał zakładać maski mającej na celu ukrycie wad i niewierności. Całym swym życiem powinien pokazywać, jak wielką wartością jest głoszone przez niego królestwo Boże oraz jak wiele uczynił dla zbawienia człowieka Jezus Chrystus. Zadaniem ucznia jest świadczenie o swym Mistrzu zawsze i wszędzie, bez lęku przed przeciwnikami głoszonej przez siebie Ewangelii. Nawet w obliczu prześladowań powinien pozostać Mu wierny, wiedząc, że właśnie wtedy jego świadectwo będzie miało wielką siłę przekonania.

Jezus uprzedził, że na drodze apostołów pojawi się wiele trudności i że znajdą się nawet w niebezpieczeństwie śmierci. Jednakże życie ludzkie nie ogranicza się tylko do krótkiej i przemijalnej egzystencji w świecie materialnym. Dlatego nic, nawet niebezpieczeństwo śmierci, nie powinno przyjaciół Boga napełniać strachem, a tym bardziej nie powinno paraliżować ich działalności apostolskiej. Bóg zawsze będzie czuwał nad nimi, udzieli im Ducha Świętego, który jest źródłem ich mocy i męstwa, a w chwili prześladowań będzie także źródłem ich mądrości i wymowy.

 

Oprac. na podstawie Ks. F. Mickiewicz SAC, „Nowy Komentarz Biblijny - Ewangelia według świętego Łukasza".

Ewangelia Łk 11, 45-54

Admin Egzegeza środowa 15 październik 2018

Ewangelia, Łk 11, 45-54

45 Wtedy odezwał się do Niego jeden z uczonych w Prawie: «Nauczycielu, tymi słowami nam też ubliżasz». 
46 On odparł: «I wam, uczonym w Prawie, biada! Bo wkładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie. 
47 Biada wam, ponieważ budujecie grobowce prorokom, a wasi ojcowie ich zamordowali. 48 A tak jesteście świadkami i przytakujecie uczynkom waszych ojców, gdyż oni ich pomordowali, a wy im wznosicie grobowce. 
49 Dlatego też powiedziała Mądrość Boża: Poślę do nich proroków i apostołów, a z nich niektórych zabiją i prześladować będą. 50 Tak na tym plemieniu będzie pomszczona krew wszystkich proroków, która została przelana od stworzenia świata, 51 od krwi Abla aż do krwi Zachariasza, który zginął między ołtarzem a przybytkiem. Tak, mówię wam, na tym plemieniu będzie pomszczona. 
52 Biada wam, uczonym w Prawie, bo wzięliście klucze poznania; samiście nie weszli, a przeszkodziliście tym, którzy wejść chcieli». 
53 Gdy wyszedł stamtąd, uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli gwałtownie nastawać na Niego i wypytywać Go o wiele rzeczy. 54 Czyhali przy tym, żeby go podchwycić na jakimś słowie. 


Egzegeza

Znawcy Prawa byli twórcami tradycji ustnej i odpowiadali za jej przekaz i właściwą interpretację. Znali doskonale przepisy Prawa Mojżeszowego, dyskutowali między sobą nad ich przestrzeganiem, a dzięki swemu autorytetowi w społeczeństwie wchodzili w skład Najwyższej Rady – Sanhedrynu. Mogli się wywodzić zarówno z grona faryzeuszów, jak i innych ugrupowań.

45. W odpowiedzi na zganienie przez Jezusa obyczajów faryzeuszy odezwał się jeden ze znawców Prawa. Urażony zauważył, że krytyka faryzeuszy dotyczy również osób z jego kręgu. 

46. Jezus skierował wobec znawców Prawa trzykrotne biada, podobnie jak wobec faryzeuszy. Pierwsze biada wynikało z licznych interpretacji, które tworzyli znawcy Prawa. Zmiany okoliczności życia Izraela na przestrzeni wieków powodowały, że niektóre przepisy Prawa stawały się nieaktualne albo niezrozumiałe. Aby dostosować przepisy do nowej sytuacji, znawcy tworzyli oficjalną interpretację poszczególnych przykazań. W ten sposób wytworzyli bardzo rozbudowaną tradycję ustną, której treścią były m.in. obyczaje i dodatkowe zakazy i nakazy, które bardzo szczegółowo podchodziły do życia ludzkiego i miały kierować wszystkimi jego dziedzinami. 
Jezus zarzucił znawcom Prawa nie tylko to, że byli drobiazgowi w podejściu do tegoż Prawa, ale że ustanowione przez nich przepisy były dla zwyczajnych ludzi ciężarami trudnymi do uniesienia. Jezus podkreślił również, że Prawo Boże obowiązuje wszystkich w takim samym stopniu. Tymczasem znawcy Prawa zobowiązując prosty lud do przestrzegania przepisów, sami traktowali siebie tak, jakby ich to Prawo nie dotyczyło.

47-48. Drugie biada dotyczyło stosunku znawców Prawa i ich przodków do proroków, do których grona zaliczał się także Jezus. Wprawdzie w księgach prorockich Starego Testamentu nie było mowy o zabiciu któregoś z proroków, ale niektórzy z nich byli prześladowani i wiele wycierpieli z powodu głoszonego przez siebie orędzia. 
Słowa Jezusa wskazywały zatem na pewien paradoks. Współcześni Jezusowi ludzie, którzy otaczali czcią starożytnych proroków, tym samym stawali się oskarżycielami tych, którzy ich prześladowali. Budując pomniki męczennikom, zarazem potępiali czyny swych ojców i uznawali ich za morderców. Czyny ich pokolenia wcale nie były lepsze od czynów ich przodków, byli oni bowiem świadkami zamordowania Jana Chrzciciela, którego również wielu nie słuchało. Nie słuchali nauki Jezusa, a nawet czyhali na Jego życie, choć lud uznał Go za wielkiego proroka.

49. Jezus zamierzając prawdopodobnie poszerzyć groźbę i zapowiedzieć sąd Boży nad całym pokoleniem, powołał się na fragment z Księgi Mądrości, nie cytując jednak słów Pisma dosłownie. W wypowiedzi Jezusa mądrość Boża mówi o posłannictwie proroków i apostołów, których Bóg posyłał do Izraela przez całe jego dzieje. Ponieważ głoszone przez nich słowo często zawierało w sobie naganę, piętnując złe czyny i wzywało do nawrócenia, ci, którzy je głosili, byli z tego powodu prześladowani i zabijani. Fragment ten może stanowić również zapowiedź losu tych, których Jezus posłał, aby byli Jego świadkami i głosili wszystkim narodom Jego Dobrą Nowinę o zbawieniu.

50-51. Jezus wspomniał też, że od początku świata trwa przelewanie krwi proroków, zarówno Bożych wysłanników, jak i tych, którzy spełniali w narodzie jakąkolwiek funkcję w imieniu Boga lub byli przyjaciółmi Boga. Pierwszą osobą umiłowaną przez Boga był Abel, który zginął z ręki brata (Rdz 4, 8), zaś ostatnią wspomnianą przez Jezusa był przypuszczalnie kapłan Zachariasz, syn Jojady, który za to, że upominał lud, został ukamienowany na dziedzińcu świątyni (2 Krn 24, 20-21). 
Druga Księga Królewska znajduje się na końcu kanonu hebrajskiego i z tej perspektywy patrząc można stwierdzić, że te dwa krańcowe przypadki (od krwi Abla aż do krwi Zachariasza) obejmują całą historię zbawienia, w której nieustannie dochodziło do rozlewu krwi osób niewinnych i pozostających w zażyłej relacji z Bogiem.

52. Trzecie biada odnosiło się do nadużyć, których dopuszczali się znawcy Prawa w wypełnianiu swego obowiązku. W tekstach Starego Testamentu poznanie Pana oznaczało przyjęcie Jego woli wyrażonej w Prawie, zaś brak znajomości Pana oznaczało życie niezgodne z Prawem. Klucz był w starożytności symbolem władzy i dostępu do jakichś tajemnic, a zatem klucz poznania byłby narzędziem dogłębnego zrozumienia słowa Bożego. Znawcy Prawa uważali, że tylko oni potrafią podać właściwą interpretację Pism świętych. Jednak dyskutując w swym gronie na temat sensu poszczególnych tekstów i sposobu wprowadzenia ich w życie, zagubili się w gąszczu drobiazgów, które przesłoniły im to, co w księgach natchnionych jest najistotniejsze, czyli prawo miłości i zbawcze plany Boga wobec wszystkich ludzi.

53-54. Po zakończeniu napomnień Jezus wyszedł z uczty, a od tego momentu znawcy Pisma i faryzeusze spiskowali przeciwko Niemu tak długo, aż doprowadzili do Jego śmierci. Główną przyczyną tej nieprzejednanej nienawiści był fakt, że Jezus oskarżył ich o fałszowanie prawdziwego sensu słowa Bożego i złe wypełnianie zadania przewodników narodu.


Aspekt kerygmatyczny

Ostre słowa nagany Jezus skierował do faryzeuszów i znawców Prawa, którzy z jednej strony byli ludźmi pobożnymi, starali się szukać w Piśmie Świętym prawdy i na co dzień wypełniać jego nakazy, ale z drugiej strony pogubili się i w gąszczu praw przeoczyli to, co w objawionym słowie Bożym było ważne. Zapomnieli o miłości do każdego człowieka bez wyjątku, a zarazem uważali, że dzięki swej znajomości Pism mają zapewnione zbawienie. Jezus swymi bardzo surowymi upomnieniami usiłował pokazać im, jak bardzo zeszli na manowce. Da im szansę powrotu na drogę, która rzeczywiście prowadzi do zbawienia. Niestety, faryzeusze i uczeni  nie skorzystali z tej lekcji, jeszcze bardziej unieśli się pychą i upomnienia Jezusa potraktowali jako wrogie nastawanie na ich prawość.
Chociaż adresatami nagany były konkretne osoby, to jej aktualność trwa aż do naszego pokolenia. Wciąż są ludzie, którzy fałszują słowo Boże, wypaczają jego prawdę, a swe osobliwe praktyki ascetyczne i przekonania wpajają innym jako jedyny wzór do naśladowania. Są i tacy, którzy w imię źle pojętej pobożności prześladują prawdziwych wysłanników Jezusa Chrystusa i przeszkadzają ludziom prostym w poznaniu prawd ewangelicznych.

Jezus swymi upomnieniami chciał uświadomić swym uczniom, że w każdym czasie głoszona przez nich Ewangelia będzie spotykała się ze sprzeciwem. Dziś także współcześni apostołowie muszą być przygotowani na to, że na swej drodze napotkają ludzi wypaczających ich naukę, a choćby nawet doznawali prześladowań i przeszkód, nie mogą przestawać głosić jedyną prawdę, którą jest ewangeliczne orędzie o zbawieniu dokonanym przez Jezusa Chrystusa, Syna Bożego.


Oprac. na podstawie Ks. F. Mickiewicz SAC, „Nowy Komentarz Biblijny - Ewangelia według świętego Łukasza".

Strona 3 z 3

  • 1
  • 2
  • 3
© 2026 Grupa Uwielbienia Bożego Miłosierdzia. Wszystkie prawa zastrzeżone.
GUBM GUBM
  • Start
  • Aktualności
    • Wydarzenia
    • Nadchodzące spotkania
    • Archiwum aktualności
  • O Nas
    • Historia
  • Media
    • Konferencje
    • Śpiewnik
  • Świadkowie Miłosierdzia
  • Czytelnia
    • Dzienniczek
    • Egzegeza środowa
    • Boże Narodzenie
    • Pasja wg Brandstaettera
    • Teologia biblijna
    • Szkółka
    • Rozważania na dziś (archiw.)
  • Kontakt